Miał flagi na motocyklu, padło mu sprzęgło, Harley odrzucił gwarację
Piotr Jędrzejak
28 maja 2014

Emerytowany senator, weteran Marine Corps i człowiek, który przejechał Harleyami ponad 4 000 000 kilometrów twierdzi, że Harley odmówił naprawy gwarancyjnej z powodu… flag.

Dave Zien jest dość ważną postacią dla Harley-Davidsona. Na swoim HD z 1991 roku przejechał ponad 1 600 000 kilometrów, a motocykl trafił później do Hali Sław w Muzeum w Sturgis. Na pozostałych swoich motocyklach Dave ma udokumentowany, łączny przebieg ponad 4 000 000 km. Nawet pomimo wypadku w 2011, gdy stracił część swojej nogi, Zien wciąż nawija dziesiątki tysięcy kilometrów rocznie. Jeździ po kraju oferując weteranom pomoc prawną. W opinii publicznej jest więc bohaterem.

Gdy Zien jeździ, na swoich motocyklach zawsze ma flagi. Przez kilkadziesiąt lat nie było to problemem, do teraz. Jego trajka HD, model 2014, z przebiegiem około 25 000 km miała awarię sprzęgła. Dave oddał motocykl do serwisu, jednak HD odmówił dokonania naprawy na warunkach gwarancji ze względu na flagi. Na motocyklu Dave ma ich siedem, w tym flagę USA w rozmiarze 1 metr na 1,5 metra.

„Powiedzieli, że skoro jeżdżę z flagami, to gwarancja na układ przeniesienia napędu nie obowiązuje. Nikt nie powstrzyma naszych flag, nawet korporacja Harley-Davidson! To po prostu mój sposób na służbę Panu, dzięki modlitwie, flagom oraz Harleyom” – mówi Dave Zien.

Producent zapewnia, że motocykl Dave’a wciąż ma gwarancję, ale wyłączając układ napędowy. Naprawa została odrzucona, ponieważ motocykl nie był zaprojektowany aby znosić jazdę z wysokimi prędkościami przy tak dużym, dodatkowym oporze aerodynamicznym. Dodatkowym problemem był fakt, że system montażu flag był nieoryginalny, co również miało negatywnie wpływać na motocykl.

„Rozumiemy, że montowanie flag na swoim motocyklu to fajna sprawa” – mówi rzecznik HD. „Chcemy, aby nasi klienci personalizowali swoje motocykle również w ten sposób. Mamy produkty specjalnie zaprojektowane do tego celu. Jednak w przypadku motocykla Ziena, jego modyfikacji i stopnia w jaki wpłynęło to na osiągi, nie możemy przyjąć zgłoszenia naprawy gwarancyjnej.”

Jazda z flagami w Stanach to rzeczywiście popularna sprawa. Dave dodatkowo uważa, że flagi poprawiają widoczność motocyklisty, a więc podnoszą bezpieczeństwo.

Inni motocykliści twierdzą, że o ile jazda z flagami na paradzie jest w porządku, to przy prędkościach autostradowych może to być niebezpieczne. Flaga zachowuje się jak ogromny żagiel i może drastycznie wpływać na prowadzenie motocykla.

Całą sprawę dobrze podsumował Jeff Haig, szef jednej z grup Harleyowców. Jeff widzi sens po obu stronach konfliktu.

„Mogę mieć tylko nadzieję, że Harley ostrożnie i dokładnie rozważył kim jest Dave Zien dla Harleya i co odmowa tej pojedynczej naprawy gwarancyjnej może zrobić pośród wiernych fanów HD. Z drugiej strony jestem w stanie zrozumieć decyzję Harleya, ponieważ jeżeli kulturalnie pójdzie na rękę Dave’owi ze względu na to kim jest i co zrobił, to później ciężko będzie odmówić kolejnych napraw gwarancyjnych, które przecież mogą nadejść.”

Jak uważacie, czy Harley-Davidson dobrze zrobił odrzucając naprawę gwarancyjną, a jazda z flagami rzeczywiście może być niebezpieczna dla układu napędowego? A może w przypadku tak szczególnej osoby Harley powinien zapomnieć o normach i zwyczajnie dokonać naprawy?

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły