Ironia: kierowca opowiada o czarnym punkcie, ma stłuczkę
Piotr Jędrzejak
13 maja 2014

Jeżeli chcesz poznać dokładną definicję pojęć „ironia losu” lub „Prawo Murphiego”, zapraszamy.

Prawdę mówiąc, nie jesteśmy do końca przekonani które z Praw Murphiego opisuje tę sytuację, ale jesteśmy bardziej niż pewni, że któreś będzie pasowało idealnie. O co chodzi? Otóż kierowca vana wjeżdża na jedno z londyńskich rond i oferuje swojemu pasażerowi słowa wiedzy – opowiada o tym, jak niebezpieczne jest to miejsce dla cyklistów. Chyba bardziej miał na myśli rowerzystów, a nie motocyklistów, ale prawda jest taka, że rondo jest niebezpieczne dla obu tych grup. Kierowca opowiada dalej, że zginęło tu wielu cyklistów, że miały nastąpić zmiany, które uchroniłyby cyklistów przed wpadaniem pod busy. Facet naprawdę wydaje się przejęty losem poszkodowanych jednośladowców, a wtedy…

Aż zrobiło nam się przykro, że słowa kierowcy zakończyły się w taki sposób… Tym razem na szczęście nikt nie ucierpiał – no, może paroma plastikami w motocyklu oraz oczywiście dumą kierowcy vana.

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły