GoPro vs opona w R6: kamera wygrała!
Piotr Jędrzejak
12 listopada 2014

Jeżeli spodziewacie się typowego nagrania z palenia gumy – jesteście w błędzie. Tu będzie coś znacznie bardziej nietypowego! 

Akcja miała miejsce na niezbyt dalekim wypadzie motocyklowym. Już zbierając się w drogę powrotną, przed wjazdem na krętą drogę, właściciel tej Yamahy R6 zamontował sobie kamerkę GoPro. Umieścił ją nad tylnym kołem, przyczepiając do zadupka dzięki przyssawce. Wszystko było świetnie do momentu, gdy chłopaki wjechali na trochę bardziej wyboisty asfalt… Najpierw trochę poluzowało się mocowanie, kamera trochę się opuściła i oparła się na błotniku tylnego koła, tuż nad oponą.

Właściciel nie wiedział o tym do momentu, gdy 2 minuty później poczuł paloną gumę oraz że coś hamuje motocykl…

To był właśnie ten moment, gdy GoPro odkleiło się od zadupka oraz wpadło pomiędzy błotnik i oponę. Pomimo, że facet zatrzymał się zaledwie po 12 sekundach, to skutki okazały się dość wredne: zrujnowana nowiutka opona, stopiona śruba mocująca do GoPro oraz stopiona obudowa GoPro… Ale od tego w końcu są obudowy – aby przyjmować na siebie cierpienia! Kamera pozostała nienaruszona. Opona była w na tyle dobrym stanie, że właściciel postanowił odbyć na niej 5-godzinną podróż do domu, ale w na tyle złym stanie, że od razu zamówił nową.

Jeżeli więc używacie GoPro i innego rodzaju kamery, montujcie je trochę lepiej, niż ten gość. Po co niszczyć sobie sprzęt…

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły