Dużo jazdy na kole i… czołówka z innym motocyklistą?! Było blisko!
Piotr Jędrzejak
10 stycznia 2014

Oglądając ten onboard mamy naprawdę mieszane uczucia…

Z jednej strony gość XR650 Supermoto jeździ tak, jakby wręcz prosił się o bliskie spotkanie z asfaltem/ samochodem/ latarnią [niepotrzebne skreślić]. Ciuchami motocyklowymi są u niego krótkie spodenki i koszulka, a przy tym daje na koło w każdym, możliwym momencie. Ciężko powiedzieć, żeby wyprzedzanie na gumie po prawym poboczu lub na skrzyżowaniu nosiło chociaż nikłe znamiona bezpieczeństwa…

Z drugiej strony właśnie ten gość pada ofiarą totalnej głupoty innego motocyklisty! Kierowca na Gixxerze wyprzedza dużego pickupa, na ślepym zakręcie, na podwójnej ciągłej. Nasz supermoto-bohater akurat wtedy jechał prawidłowo i minął się z Gixxerem na tak zwane żyletki; czyste szczęście! Było naprawdę blisko!

Obejrzyjcie i sami powiedzcie, co uważacie o kierowniku na Hondzie XR650 Supermoto. Latanie na gumie dzieje się przez cały klip, a akcja z Gixxerem zaczyna się od 2:36.

No i jest jeszcze jedno! Po niemalże czołówce, gość na supermociaku zawrócił i dogonił cwaniaka na Gixxerze. Gdy już myśleliśmy, że zepchnie go z motocykla w trakcie jazdy (lub zrobi coś równie agresywneg0), ten wykazał się opanowaniem, trochę pokrzyczał i odjechał w swoją stronę. Zrobilibyście to samo na jego miejscu?

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły