MV Agusta F3 – produkcja już trwa
Piotr Jędrzejak
1 kwietnia 2012

Na nowiutką F3 Włosi kazali długo czekać.

Jej premiera była niejednokrotnie odsuwana w czasie, a na pocieszenie producent udostępniał to kilka zdjęć, to film, a czasem trochę cyferek. Ale w końcu jest. Na początku lutego ruszyła produkcja. Żeby nie być gołosłownym, MV Agusta dorzuciła film z taśmy produkcyjnej. Jak widać specjalna wersja Serie Oro również też już wyjeżdża z fabryki w Varese:

http://www.youtube.com/watch?v=V4Yg_E0u70Y

„Każda F3 składa się z około 1200 elementów, sprawdzanych jeden po drugim w czasie montażu i po nim, aby zapewnić najwyższą jakość, dokładność montażu i prawidłowe funkcjonowanie.

Silnik, trzycylindrowa rzędówka, kryje w sobie unikalne rozwiązania, jak np. obracający się w przeciwnym kierunku wałek wyrównoważający. Ta innowacja niweluje siły inercyjne motocykla, poprawiając zwrotność i ułatwiając zmianę kierunku. W czasie montażu cały proces jest pod ciągłym monitoringiem, który obejmuje także elektroniczną weryfikację wszystkich tolerancji. Każdy krok na taśmie produkcyjnej jest zapisywany, zatem wszystko odbywa się pod pełną kontrolą. Na końcu linii montażowej każdy z unikalnych trzycylindrowych silników jest testowany pod kątem mocy i momentu obrotowego. Każdy uruchamiany jest na trzydzieści minut. Dopiero po udanym zakończeniu testów jednostka napędowa może być przekazana do linii, gdzie łączona jest z ramą i podwoziem.

Dokręcanie wszystkich śrub, nakrętek i śrubek jest zapisywane w systemie zarządzania danymi, który przechowuje te informacje, umożliwiając śledzenie procesu produkcji każdej F3. Wszystko na linii porusza się z zgodnie z zasadą „wszystko na czas”, poszczególne elementy pojawiają się na linii i są montowane w dokładnie określonym momencie.”

Tyle jeżeli chodzi o informację producenta. Ze swojej strony przypomnę, że trzycylindrowy silnik 675 cm3 kręci się do niebagatelnych 15 000 obr/min, generuje 128 KM i 71 Nm. W katalogu znalazły się wszelkie bonusy, jak quickshifter, kontrola trakcji, launch control, anty-wheelie, czy ride-by-wire. Na wyposażeniu są też zaciski Brembo i zawieszenia Marzocchi oraz Sachs. Wszystko waży 173 kg i we Włoszech kosztuje niecałe 50 000 złotych.
Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły