Intermot: Suzuki GSX-R1000R oraz GSX-R1000 2017 – król superbików?
Piotr Jędrzejak
4 października 2016

Nowy Gixer wychodzi w dwóch wersjach zawieszenia. Obie ważą po 202-203 kg oraz mają 202 KM mocy!

Jedną z kolejnych prezentacji producentów na wystawie Intermot była prezentacja Suzuki. Japończycy pochwalili się kilkoma fajnymi i ważnymi motocyklami, ale nie ma wątpliwości – każdy niecierpliwie czekał na nowego, sportowego litra. No i się doczekaliśmy, mamy dwie odmiany: GSX-R1000 oraz trochę bardziej sportowego GSX-R1000R.

Przy projektowaniu nowego Gixxa, inżynierowie kierowali się kilkoma ideami: ma być prostota oraz skuteczność i wytrzymałość, a nowy model musi ponownie zostać „Królem Superbików”.

https://www.youtube.com/watch?v=ZhyOCKbPeUQ

Silnik

Suzuki jest pierwszym superbikiem ze zmiennymi fazami rozrządu. Nazywa się to VVT (Variable Valve Timing), a sposób konstrukcji jest imponujący. System zaprojektowano wewnątrz fabryki, nie jest on zapożyczony od innej firmy. Gixer jednak dostaje VVT w schedzie po motocyklu MotoGP, a tam zasady są jasne. Zmienne fazy rozrządu muszą być systemem mechanicznym – bez elektroniki lub hydrauliki. Suzuki opracowało więc rozwiązanie w postacie łożysk kulowych znajdujących się na końcu dolotowego wałka rozrządu. Pod wpływem siły odśrodkowej kule przesuwają się na zewnątrz po zwężających się kanałach, przesuwając tym samym wałek rozrządu wzdłuż jego własnej osi, co zmienia sposób otwarcia zaworów dolotowych, cofając ich czas otwarcia.

Suzuki nie podało oficjalnych wartości VVT, jednak jak raportuje MCN.com, magia zaczyna dziać się przy około 10 000 obr/min i trwa do samego odcięcia, dając ok. 5%, czyli 10KM mocy dodatkowo. Być może jeszcze ważniejsze jest, że inżynierom udało się osiągnąć zarówno potężny środkowy zakres obrotów, jak i ogromną moc na końcu skali.

Aby teoria silnego środka i dużej mocy na końcu funkcjonowała, układ dolotowy również musi mieć odpowiednią długość i kształt. Dlatego zastosowano dwie długie oraz dwie łączone trąbki/lejki dolotowe. Nie są one zmienne lub regulowane, nie ma silniczków sterujących, listwy regulującej, czy elektroniki. Pamiętacie, idea prostoty i skuteczności. Ponadto szklanki zaworowe zastąpiono popychaczami. Jest też wiele innych nowości. W efekcie nowy silnik jest o 22,2 mm krótszy, 6,6 mm węższy oraz lżejszy od poprzednika. Jest też mocniejszy.

Ma 149 kW, czyli 202,6 KM mocy przy 13 200 obr/min oraz 118 Nm momentu obrotowego przy 10 800 obr/min.

Podwozie

Idea prostoty i skuteczności sięga również tutaj. Suzuki podobno testowało elektroniczne zawieszenie półaktywne, ale doszli do wniosku, że nie wnosi ono zalet, które przewyższyłyby dobrze rozwiniętą, konwencjonalną konstrukcję. Dlatego Gixery dostały zawieszenie Showa: w wersji GSX-R1000R znalazł się widelec Balance Free Fork oraz amortyzator Balance Free Cushion; wersja GSX-R1000 otrzymuje trochę mniej wypasiony widelec Big Piston Fork oraz zwykły amortyzator.

Koła to lekkie, 6-szprychowe felgi. Z tyłu znalazła się opona o rozmiarze 190/55 R17. Zestaw opon to Bridgestone RS10s dla wersji R oraz S21s dla nie-R. Rama została odchudzona o 10%, czyli ok. 1 kilogram w stosunku do poprzedniej. Tylna rama pomocnicza również jest o 1 kg lżejsza.

Łącznie, z paliwem, GSX-R1000R waży 203 kg, a wersja bez-R to 202 kg.

Elektronika

Dzisiejszych super-motocykli nie ma bez elektroniki i tak samo jest z Suzuki. Gixer dostał 3 tryby jazdy sterujące silnikiem oraz 6-osiowy moduł IMU (Internal Measurement Unit) monitorujący co dzieje się z motocyklem. Jest 10- stopniowa kontrola trakcji, ABS czuły na zakręty, a w wersji R znalazły się dodatkowo kontrola startu oraz quickshifter w górę i w dół.

Elektronika jest generalnie na takim poziomie, jak w pozostałych topowych superbikach. ABS może być wyłączony tylko z pakietem wyścigowym, a quickshiftera nie można odłączyć. Na wybranych rynkach poza UE, Gixer dostępny będzie bez ABSu.

Styl

Suzuki dużo czasu spędziło we własnym tunelu aerodynamicznym, aby dopracować Gixera również pod tym względem. Zbiornik na przykład jest poprowadzony dość nisko, aby kierowca mógł skutecznie złożyć się za owiewką. Tam znalazły się zegary w formie ekranu LCD z pełnym zestawem informacji. Wersja R ma biały tekst na czarnym tle, a wersja nie-R to czarno na białym podświetleniu.

Z zewnątrz obie wersje rozróżnicie dzięki LEDowym paskom nad wlotami powietrza w wersji R. Poza tym całe oświetlenie to w obu przypadkach w pełni technologia LED.

Szczegóły o motocyklu znajdziecie na stronie Suzuki. Czy nowy Gixer rzeczywiście będzie Królem Superbików? Pojeździmy, zobaczymy.

Dane techniczne:

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły