‚Zanim kupisz BMW K1600’ czyli przypadek pewnego klienta
Piotr Jędrzejak
13 maja 2013

Nasi czytelnicy podesłali nam dziś film, po którym doświadczyliśmy trwałego opadu szczeny. Motywowani hasłami „wolność, rzetelność, profesjonalizm”, postanowiliśmy jednak podzielić się tym nagraniem z Wami. Bez zbędnego komentowania, obejrzyjcie i przeczytajcie komentarz autora tego filmu:

Od samego początku non-stop zamiast zadowolenia z jazdy SAME PROBLEMY.
Jedna wielka masakra:
Natychmiast po pierwszej jeździe zgłosiłem następujące sprawy:
1. bardzo głośno proacujące przeniesienie napędu (mocne uderzenia – luzy w dyfrze)
2. bardzo głośno pracującą skrzynię biegów – włączanie każdego biegu
3. zniknęła możliwość uruchamiania klaksonu – powróciła po wyłączeniu motocykla
4. rozrusznik co jakiś czas reaguje jakby nie mógł obrócić silnika
5. system audio podgłaśnia się przy wzroście prędkości – pomimo tego, że ta funkcja jest wyłączona

podczas wizyty w ASO stwierdzono:
1. zbyt głośną pracę dyfra
2. reszta – nie stwierdzono nic

Cóż, jedno jest pewne – Czas, gdy motocykle nie miały nic wspólnego ze słowem „elektronika”, miał swoje zalety. Czy Wam również elektronika czasem potrafiła szwankować? Mamy też nadzieję, że „jedna jaskółka wiosny nie czyni”, bo K1600 to naprawdę fajne sprzęty.

Mateusz W., Michał K., dzięki za podesłanie linka.

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły