Niepełnosprawny motocyklista: prośba o pomoc
MotoRmania
3 lipca 2014

Na naszą skrzynkę mailową otrzymaliśmy list z prośbą o pomoc. Niewiele się wahając, od razu i bez zbędnych komentarzy przekazujemy ją Wam. Wiecie co z tym zrobić.

Witam serdecznie. Wiem, że macie ogrom pracy i mało czasu, ale mam prośbę na miarę życia. Mianowicie mój brat jest motocyklistą (a raczej był). W zeszłym roku 31. lipca miał wypadek na motocyklu. Przez stan naszych dróg wyniosło go z zakrętu i uderzył w barierkę. Chłopak ledwo przeżył, ponieważ urwało mu prawa rękę i wyrwało tętnice. Gdyby nie osoby znajdujące się w pobliżu, raczej już by go nie było wśród nas! Życie odratowal mu szybki przelot śmigłowcem do szpitala oraz pomoc ludzi. Jednak ręki nie udało się uratować, Michał ma dopiero 25 lat. Nie był głupim młodzikiem szalejącym bez opamiętania, tylko doświadczonym motocyklistą. Motocykle były i nadal są pasją jego życia.

Jego miłość do motocykli nie opierała się zresztą jedynie na jeździe. Michał skończył technikum mechatroniczne i pracował jako mechanik utrzymania ruchu w Electrolux. Po pracy nie marnował czasu, ale naprawiał motocykle oraz wszelkie pojazdy (quady, samochody) oraz urządzenia mechaniczne. Michał jeździł od 8 lat nie tylko po ulicach, ale i także po torach. Dwóch jego kolegów, którzy ścigają się w zawodach, brali go za swojego mechanika nie tylko na polskie rundy, ale także na Słowację oraz do Czech. Nie było dla niego rzeczy niemożliwych – mechanika i elektronika nie miały przed nim tajemnic. Po powrocie ze szpitala, po miesiącu przerwy zaczął z powrotem naprawiać motocykle, samochody oraz inne maszyny – tym razem już bez ręki, która została amputowana przy barku wraz wyłuszczeniem stawu barkowego. Michał się nie poddał i nie załamał, dalej próbuje robić to, co kocha i co nie ma przed nim żadnych tajemnic. Prawdę mówiąc niejeden człowiek w pełni sprawny pewnie nie zrobi tego co on potrafi. Zajmuje mu to wprawdzie więcej czasu, ale Michał postanowił nie zmarnować tego co się nauczył i co potrafi. Jednak przez brak ręki nie będzie mógł wrócić na swoje wcześniejsze stanowisko pracy… Aby mógł chociaż w większości wrócić do swoich zadań, musi posiadać protezę, której koszt wynosi ok. 280 tys zł. Nie jesteśmy w stanie zebrać takiej kwoty w terminie, który uzależnia od dalszego życia.

Michał należy już do fundacji, ale i to nie wystarcza. Jest waszym wielkim fanem, uwielbia wasza stronę oraz śledzi nowinki. Dlatego proszę o pomoc w zebraniu pieniędzy na zakup protezy, każda pomoc się przyda i będzie bardzo cenna. Wysyłam wraz z tą wiadomością informacje o fundacji. W razie pytań lub wątpliwości, proszę o kontakt ze mną na maila. Będę wdzięczny za każdą pomoc. Proszę również o najdrobniejsze informacje, w jaki sposób można uprościć zdobycie pieniędzy na protezę. Jesteście punktem motocyklistów, czyli naszej wielkiej rodziny, pomóżcie proszę. Michał naprawdę jest tego wart. Zawsze służył każdemu pomocą, a nigdy od nikogo jej nie żądał. Teraz także walczy z tym i nikogo nie prosi – uważa że mu inny mu tego nie zrobił tylko on sam, że jest to jego wina i nikt nie jest mu nic dłużny… Z góry bardzo dziękuje i będę miał dług do końca życia.

Pozdrawiam,
Karol

Michałowi Bielakowi można pomóc przekazując darowiznę lub 1% podatku FUNDACJI AVALON (KRS: 0000270809) z dopiskiem Bielak, 2477. Dzięki tej protezie Michał będzie mógł powrócić do normalnego życia oraz do pracy, co w chwili obecnej jest raczej niemożliwe.

Fundacja Avalon – Bezpośrednia Pomoc Niepełnosprawnym
ul. Michała Kajki 80/82/1, 04-620 Warszawa, Polska
KRS: 0000270809
Nr konta: 62 1600 1286 0003 0031 8642 6001
Dane do przelewów walutowych i z zagranicy – KLIK.

MotoRmania
Redaktor naczelny

to lifestylowy magazyn o tematyce motocyklowej. Ekskluzywność tego tytułu podkreśla nie tylko doskonałej jakości papier, ale przede wszystkim wyjątkowe materiały. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły