Trwają prace nad projektem ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz niektórych innych ustaw, które dotyczą m.in.
kierowania pojazdami po zawieszeniu prawa jazdy. 

Ponieważ samo zatrzymanie prawa jazdy cieszy się raczej małą skutecznością- kierowcy nadal poruszają się pojazdami licząc w najgorszym przypadku na mandat w wysokości 50 zł, za brak dokumentu (art. 95 kodeksu wykroczeń), władze postanowiły rozszerzyć zakres stosowania zawieszenia prawa  jazdy.

Po wprowadzeniu zmian, zatrzymanie prawa jazdy będzie jednoznaczne z zawieszeniem uprawnień.

Policjanci mają obowiązek zatrzymania prawa jazdy w sytuacjach ściśle określonych w art. 135 kodeksu drogowego a najczęściej jest to jazda pod wpływem alkoholu lub przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h w obszarze zabudowanym.

Zapis o zawieszeniu uprawnień jest ale w praktyce kierowca zostaje ukarany mandatem w wysokości 50 zł, co wg Policji wynika z błędnej interpretacji przepisów. Problem polega na tym, że fizyczne odebranie prawa jazdy nie oznacza „wstrzymania” uprawnienia do kierowania pojazdami, czyli kierowca, któremu odebrano prawo jazdy, w dalszym ciągu uprawnienia do kierowania pojazdami posiada i to ma być zmienione.

Projekt ustawy wg zapisu w tymże projekcie ma obowiązywać od 23 maja 2020 a wtedy kierowca, który po zatrzymaniu prawa jazdy będzie kierował pojazdami otrzyma mandat nie 50 zł (art. 95 kodeksu wykroczeń) tylko 500 zł (art. 94 kodeksu wykroczeń) a jeśli policjant skieruje sprawę do sądu, ten może wymierzyć grzywnę nawet do 5 tys. zł.