Chabówka: co mówią lokalni motocykliści? Jakie mają zdanie?
MotoRmania
2 lipca 2020

Do redakcji przyszedł mail jednego z motocyklistów mieszkającego w bezpośrednim sąsiedztwie „patelni”

Autor maila zgodził się na publikację, ale poprosił, aby jego dane pozostały do wiadomości redakcji. Uważamy, że to jest bardzo ważny głos w sprawie kontrowersyjnej „chabówki”, który poszerza naszą wiedzę na temat tego zjawiska.

„Witam. Na profilu fb motormani ukazał się artykuł odnośnie Chabówki. Chciałem przybliżyć nieco ten temat gdyż mieszkam w bezpośrednim sąsiedztwie patelni i jestem również motocyklistą. Sugerowanie, że są jakieś mityczne tysiące fanów wyścigów na Chabówce jest kompletną bzdurą. Trzeba oddzielić działania kilku osób, które rzeczywiście organizowały sobie „wyścigi” w mniej lub bardziej bezpieczny sposób, od zdecydowanej większości osób które odwiedzają to miejsce przy okazji, jako początkowy punkt do dalszych wypadów z racji lokalizacji przy trasie na Zakopane bądź na rozpoczęcie lub zakończenie sezonu. Wyrok „organizatora” dotyczył właśnie organizowania rozpoczęcia sezonu, które to rozmiarami w świetle prawa stało się imprezą masową. Ale twierdzenie że te ‚tysiąc” osób które zadeklarowały wzięcie udziału i 4 tysiące zainteresowanych są fanami wyścigów motocyklowych, jest co najmniej niepoważne, a nawet krzywdzące ( tak uznał sąd w uzasadnieniu wyroku– . przyp. red).

Sam byłem uczestnikiem takich wydarzeń i nie czuję się ani fanem, ani miłośnikiem wyścigów. Powiem więcej, nie znam żadnej osoby która by pochwalała czy też brała udział  w tzw. wyścigach. Problemem jest tylko i wyłącznie administrator profilu patelni chabowka na fb, („lokalny bohater” wg. waszej redakcji) na którym to profilu wypisuje brednie typu Moto GP Chabówka , tor patelniaring itd. Oczywiście jest prawdą że wyścigi były organizowane , ale odbywały się w wąskiej kilkuosobowej grupie zainteresowanych, a mieszanie w to pozostałych ludzi jeżdżących „normalnie”  jest po prostu nieuczciwe. W minionych latach jak jeszcze posiadanie motocykla było luksusem rzeczywiście zakręty przyciągały „widownie” z miejscowej młodzieży, ,i to bardzo negatywnie wpływało na jeżdżących gdyż szpan doprowadził do wielu tragedii co widać po ilości krzyży. Nie wiem z jakiego okresu pochodzi zdjęcie wykorzystane w artykule, na którym widać osoby stojące obok drogi, być może ze „starych dobrych czasów”.Ostatnia taka sytuacja mogła mieć miejsce na zakończeniu sezonu w 2018r. i nie było to niczym niezwykłym z bardzo prostego powodu.Wspomniany parking jest dosyć mały, i cały był wypełniony motocyklami i jedynym miejscem gdzie można było stać był właśnie ten brzeg. Myślę że niesłusznie. Chabówkę media kreują na jakąś patologię, tylko i wyłącznie przez działania jakiegoś „lokalnego bohatera” który zapewne ma tylko z tego radochę i takie artykuły tylko go prowokują do wypisywania jeszcze większych głupot. Czy to jest normalne? To pozostawiam każdemu pod prywatną ocenę. Większość z nas zwykłych motocyklistów na tym cierpi gdyż czasem nie sposób przejechać zakopianką żeby nie zaliczyć kontroli a najmniejsze przewinienie jest maxymalnie karane,gdyż jak to stwierdził patrol grupy speed, mają odgórny przykaz, że na Chabówce mają karać za wszystko. Myślę że udało mi się przedstawić kilka obiektywnych faktów.”

MotoRmania
Redaktor naczelny

to lifestylowy magazyn o tematyce motocyklowej. Ekskluzywność tego tytułu podkreśla nie tylko doskonałej jakości papier, ale przede wszystkim wyjątkowe materiały. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły