Testujemy interesujący, stylowy skuter. SYM Mio 50.

Uwielbiam tą robotę, ale jeżdżenie po mieście na skuterze w kwiatki wydało mi się czynnością wybitnie obciachową. Kiedy dowiedziałem się, że w moje ręce trafi sprzęt w takim właśnie „wiosennym” malowaniu nie byłem zachwycony. Wręcz przeciwnie, od razu odechciało mi się wiosny i lata i zacząłem tylko myśleć, ilu to znajomych spotkam w dniu testu na mieście…?

Nie miałem w głowie niczego po za ewentualnymi, komicznymi pseudonimami, jakie mogły do mnie już niebawem przylgnąć… Sceptyczne nastawienie zostało na szczęście szybko zażegnane dzięki kilku ciekawym niespodziankom, jakimi już na początku testu zaskoczył mnie SYM Mio…

Zacznijmy od tego, że malowanie w kolorowe kwiatki jest jedynie jednym z wielu dostępnych. Jeśli ktoś nie chce wyglądać jak „jeżdżąca łąka” może wybrać sprzęt pomalowany w czaszki, albo też niewyróżniające się z tłumu, standardowe kolory. Stylistyką Mio ewidentnie nawiązuje do znanej wszystkim Vespy. Zaokrąglone, uwypuklone kształty do złudzenia przypominają te z kultowego, włoskiego skutera. Chromowane wykończenia podkreślają stylowy charakter SYMa. Specyficzny wygląd Mio w połączeniu z jego niewielkimi rozmiarami sugerują, że grupą docelową tego jednośladu są przede wszystkim kobiety. Nawet w zwyczajnym malowaniu Mio wydaje się pasować bardziej do dziewczynki czy kobiety, niżeli osobnika płci brzydkiej…

Jeśli myślicie, że to zwyczajny skuter wyróżniający się jedynie oryginalnym wyglądem to jesteście w błędzie. Gdzie indziej można spotkać np. otwieraną elektrycznie kanapę? Żeby dostać się do schowka pod siedzeniem wciskamy przycisk na kierownicy, a zamek zostaje odblokowany. Jeśli już mowa o schowku to warto wspomnieć o jego sporych rozmiarach. Przy odrobinie wysiłku można wcisnąć do niego nawet kask integralny. Kolejną ciekawostką jest umieszczony w tylnej części pojazdu korek wlewu paliwa, który otwieramy przekręcając w odpowiednie położenie kluczyk w stacyjce… W baku zmieści się 4,8 l paliwa, co przy niewielkim spalaniu pozwoli na przejechanie około 200 km. Żeby zabezpieczyć skuter przed kradzieżą producent zastosował możliwość odłączenia zapłonu. Gdy zostawiamy skuter na parkingu możemy odłączyć zapłon przez użycie przełącznika ukrytego na pokładzie SYMa. Poza wymienionymi gadżetami i wspomnianym wcześniej kształtem nadwozia spodobała nam się jeszcze gustowna owiewka oraz ciekawie wkomponowana w linię nadwozia przednia lampa. Nienajlepsze wrażenie zrobiła trochę niepasująca do reszty deska rozdzielcza, na której znajdujemy mało czytelne cyfry. Poza prędkościomierzem mamy tu wskaźnik poziomu paliwa oraz standardowe kontrolki.

Po uruchomieniu jednostki napędowej wita nas przyjemny, cichy dźwięk. Odkręcamy manetkę gazu i sprawdzamy przyspieszenie. Mio rozpędza się bardzo spokojnie i na pewno nie ma w sobie nic z agresywnych skuterów o sportowym nastawieniu. Skuter nabiera prędkości w dość wolnym tempie i nie jeździ zbyt szybko…. Maksymalna prędkość Mio ze zblokowaną jednostką wynosi 45 km/h. Osiągi w zupełności wystarczające dla dziewczyny jeżdżącej po osiedlowych uliczkach, albo kobiety przeciskającej się w codziennych, porannych korkach. O komfort podróżowania dba widelec teleskopowy z przodu oraz pojedynczy amortyzator współpracujący z wahaczem z tyłu. Niestety fizyki oszukać nie można, małe kółka wpadają we wszelkiego rodzaju wyboje przyczyniając się do przenoszenia drgań na nasze nadgarstki. Jednak dzięki dobremu spasowaniu plastikowych osłon nie pojawiają się tu skrzeczące, nieprzyjemne hałasy, nawet podczas przejazdów przez torowiska czy drogi nieutwardzone. Jazda Mio po mieście jest dość przyjemna poza odczuwalnymi niekiedy brakami mocy, szczególnie na wzniesieniach, kiedy to skuter wyraźnie zwalnia. Prawdziwy raj zaczyna się podczas przeciskania między samochodami. Dopiero teraz doceniamy niewielkie rozmiary oraz zwrotność SYMa. Producent najwyraźniej przywiązuje dużą uwagę do szczegółów i bardzo nas to cieszy… Drobiazgi takie, jak np. głośny dźwięk przypominający o włączonym kierunkowskazie, czy niezwykle łatwe i lekkie ustawianie maszyny na centralnej podstawce okazują się przydatne dopiero podczas codziennej eksploatacji.

Skuter został wyposażony w tarczowy hamulec z przodu oraz mechaniczny hamulec bębnowy z tyłu. Nie trzeba nikomu tłumaczyć, że do rozwijanych przez Mio prędkości nie są potrzebne najmocniejsze hamulce, jakie wynaleziono. Te, które zastosowano w zupełności wystarczają do sprawnego wytracania szybkości.

Nazwę Mio można rozwinąć, jako „Mały i oszczędny”. Te dwa przymiotniki krótko i zwięźle opisują najmniejszy ze skuterów w ofercie SYMa. Trzeba by jeszcze dodać: nowoczesny, stylowy, funkcjonalny… Biorąc jednak pod uwagę wszelkie wcześniej wymieniane argumenty oraz prostotę obsługi tego jednośladu stwierdzam, że czasownikiem najlepiej go określającym jest… „kobiecy”!

Dane techniczne:

SILNIK

Typ  49,5 ccm, 4-suwowy, jednocylindrowy
Średn. x skok tłoka b.d.
Stopień sprężania b.d.
Zasilanie paliwem gaźnik
Moc maks. b.d.
Mom. obr. b.d.

PODWOZIE
Rama: stalowa

Zawieszenie przód widelec teleskopowy
Zawieszenie tył wahacz wleczony
Hamulec przód tarczowy
Hamulec tył bębnowy

WYMIARY

Rozstaw osi b.d.
Wys. siedzenia 755 mm
Masa 85 kg (z paliwem)
Poj. zbiornika paliwa 4,8 l