Choć to jeszcze informacja nieoficjalna, wszystko wskazuje na to, że polski zespół Wójcik Racing Team wystartuje w pełnym cyklu mistrzostw świata World Supersport, wystawiając na Yamasze R6 Christoffera Bergmana.

Ekipa Grzegorza Wójcika wystawia już dwa motocykle w pełnym cyklu mistrzostw świata FIM EWC, w których jednej z maszyn dosiada właśnie Bergman. Doświadczony Szwed ma już na swoim koncie starty w World Supersport, a także pracę jako kierowca testowy producenta zawieszeń Ohlins.

Wójcik Racing Team nie będzie pierwszym pełnoetatowym polskim zespołem w historii World Supersport. Wcześniej w pełnym cyklu oglądać mogliśmy ekipę Bogdanka PTR Honda, wystawiającą m.in. Sama Lowesa, Jamesa Ellisona i Pawła Szkopka.

Wczorajsza informacja o zbliżającym się debiucie Wójcik Racing Teamu w World Supersport wywołała w internecie dyskusję i zapytania od kibiców; „dlaczego polski zespół nie będzie wystawiał Polaka?” – choć przecież mamy tak świetnych, młodych zawodników, jak Piotr Biesiekirski, Daniel Blin czy Kamil Krzemień.

Naszym zdaniem to jednak słuszna decyzja. Pierwszy rok w World Supersport upłynie z pewnością pod znakiem zbierania doświadczenia przez zespół i mechaników, a to będzie znacznie łatwiejsze w sytuacji, w której motocykla dosiada bardziej doświadczony zawodnik, który zna już tory i specyfikę mistrzostw. Na Polaków przyjdzie jeszcze zapewne czas!

Nie patrzylibyśmy więc na przygodę Wójcik Racing Teamu z World Supersport (a kto wie, w przyszłości może i World Superbike), przez pryzmat sezonu 2020, tak samo, jak nie można oceniać przygody teamu w FIM EWC przez pryzmat jej pierwszego sezonu w cyklu w 2017 roku. Dziś Wójcik Racing Team w FIM EWC to zupełnie inne – i dużo bardziej konkurencyjne – przedsięwzięcie, niż jeszcze dwa lata temu. Znając determinację i upór Grzegorza Wójcika jesteśmy przekonani, że podobnie będzie z World Supersport.