Jonathan Rea i Alex Lowes podzielili się zwycięstwami w siódmej rundzie World Superbike, która w miniony weekend odbyła się w czeskim Brnie. W klasie Supersport 300 blisko punktów finiszował torunianin Daniel Blin.

Wracające do kalendarza WorldSBK po pięcioletniej przerwie, czeskie Brno przywitało zawodników idealną pogodą. Choć sesja Superpole padła łupem Toma Sykesa, pierwszy wyścig zdominował Rea, który w weekend potwierdził także przedłużenie kontraktu z Kawasaki na dwa kolejne lata. W sobotę jego przewaga nad Marco Melandrim wyniosła pięć, a nad Sykesem siedem sekund. Lowes finiszował tymczasem na piątym miejscu, 13 sekund za zwycięzcą i tuż za plecami zespołowego kolegi, Michaela van der Marka.

W niedzielę sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Rea upadł po kolizji z Sykesem, który wkrótce także wylądował na deskach i ostatecznie było dopiero szesnasty, podczas gdy dwie pierwsze pozycje zgarnęli Lowes i van der Mark. Podium uzupełnił Davies. Zwycięstwo nie przyszło jednak Lowesowi łatwo. Przez pewien czas Brytyjczyk walczył o nie z Marco Melandrim. Włoch wysunął się na prowadzenie, ale wyjechał poza tor w pierwszej szykanie i spadł na 15 miejsce. Mimo wywrotki Rea nadal prowadzi z kolei w tabeli z przewagą 65 oczek.

W klasie Supersport 300 ponownie zobaczyliśmy Daniela Blina, który po dwóch wcześniejszych dzikich kartach na resztę sezonu dołączył do węgierskiej ekipy Team Toth. Blinek rozpoczął weekend od 26 czasu w pierwszej sesji, którą zakończył dwie pozycje za aktualnym mistrzem Włoch, Lucą Bernardim. W drugiej sesji był co prawda 34., ale do wyścigu zakwalifikował się na 29. miejscu, a następnie minął metę na 18 pozycji, w grupie walczącej o 16 miejsce i tylko pięć sekund za punktowaną piętnastką. Zmagania przerwano czerwoną flagą na trzy kółka przed metą i nie zostały już wznowione. Kto wie, gdyby miał trzy okrążenia więcej, być może Daniel finiszowałby jeszcze wyżej.

Kolejna runda MŚ, tylko dla klasy Superbike, już za dwa tygodnie na amerykańskim torze Laguna Seca. Pozostałe klasy wrócą do walki na początku lipca w Misano.