Porozmawiajmy o prędkościach. Nie o maksymalnych, ale o popularnym sporze co jeździ szybciej. Motocykl czy samochód?

Większość z motocyklistów żyje w przekonaniu, że nie ma szybszego środka transportu niż motocykl. To prawda, że motocykl, wbrew temu co mówią zadania z matematyki z podstawówki, ma szanse poruszać się znacznie szybciej niż samochód. Ale dlaczego i czy rzeczywiście?

Na pierwszy rzut oka wiadomo dlaczego. Motocykle często mają tyle samo mocy co samochody, ważą znacznie mniej, więc wynik wydaje się być oczywisty. Jednak aby było sprawiedliwie, należy porównywać równe z równym. Nie możemy przecież porównywać w tym samym wyścigu Hondy Accord z Porsche Turbo, albo GS500 z YZF-R1. No i dokładnie w taki sam sposób musimy rozegrać konkurencję pomiędzy samochodem, a motocyklem.

W jednym wyścigu mógłby stanąć Bandit 1200 z Audi RS4, GS500 z dwulitrową Hondą Civic, a GSX-R1000? No chyba tylko z autami typu Ariel Atom, ewentualnie Nissanem GTR. Tu również pojawia się odpowiedź na pytanie, dlaczego motocykl, który nie ma dachu, okien, drzwi, tapicerkę można nazwać – szczątkową, nie ma klimatyzacji, nagłośnienia, bagażnika i tym podobnych rzeczy kosztuje 50.000 zł, czyli tyle, co samochód z dobrym wyposażeniem. To bardzo proste – samochód za 50.000 zł możemy porównać do motocykla za 12.000 zł. Otrzymamy za to koreańskiego nakeda o pojemności 125 ccm. Natomiast jeśli z Nissana GTR za 400.000 zł odejmiemy dwa koła, drzwi, klimatyzację, dach, bagażnik, siedzenia napędy itd., dostaniemy GSXR za 50.000 zł.

Dla przeciętnego zjadacza chleba auta za 400.000 zł wirują gdzieś na orbicie, jeśli chodzi o możliwość posiadania. Za to japoński motocykl wyścigowy? Nawet nowy wydaje się być w zasięgu kredytowym większości rodaków, a co dopiero używany od Niemca, co płakał jak sprzedawał. Stąd właśnie powszechne poczucie, że motocykle działają cuda. Na podstarzały motocykl, z którego można było zrobić superbike (kilka lat temu), wystarczy wydać 10.000 zł. Ile trzeba wydać na podstarzały super samochód? Dużo więcej.

Jak sprawa się ma jeśli chodzi o czasy na torach wyścigowych?

Na naszym krajowym torze wyścigowym z prawdziwego zdarzenia motocykle i samochody do niedawna robiły podobny czas przejazdu. Do niedawna – znaczy do 2011 roku.

Motocykle są w stanie pokonać ten tor w 1:32,4, a przed 2011 rokiem ten sam czas miał Selen S7. Na stronie toru w Poznaniu widnieje jednak inny rekord: Mercedes Benz C-Klasse DTM D4 +3500, z czasem 1:24,4.

A nieoficjalny rekord F1 to 1:14. Minuta czternaście?!?!

Nie ukrywam, że będąc jeszcze dzieckiem miałem życzenie, żeby motocykle były najszybszym środkiem transportu na świecie. Z tego powodu właśnie podświadomie nie zastanawiałem się nad tym problemem ani ani, aż do momentu, kiedy team ferrari w 2007 w ramach jakiejś imprezy propagandowej odwiedził Tor Poznań. Minuta czternaście. Świat mi się zawalił.

Dlaczego? A to jest bardzo proste – niestety.

Samochody mogą wykorzystywać aerodynamikę. Aerodynamika daje dodatkową siłę docisku do nawierzchni. Motocykle nie mają takiej możliwości. Znaczy teoretycznie mają, choć jest to raczej trudne do zorganizowania (patrz spojlery i skrzydła w ostatnich motocyklach MotoGP).

Obydwa samochody – i auto DTM i F1 wykorzystują aerodynamiczny docisk do asfaltu. Siła odśrodkowa jest zależna od masy pojazdu i wynosi: f=mv2/r . Natomiast siła dośrodkowa pochodzi od siły tarcia, która jest zależna od siły docisku. F=mgk (gdzie k – współczynnik tarcia).

Kiedy siła docisku pochodzi tylko z masy (jak w przypadku motocykli i samochodów bez „skrzydeł”), szanse są równe dla aut i motocykli. Jeśli jednak do ciężaru dodamy siły aerodynamiczne, wyścig już nie jest równy. Siła docisku aerodynamicznego zależy w kwadracie od prędkości. A to z kolei jak widać jest podobne do siły odśrodkowej. Różnica jest tylko taka, że w sile odśrodkowej stałą jest masa, natomiast w sile docisku stała jest związana z gęstością płynu (powietrza), kształtem i powierzchnią skrzydła.

Nasz wzór zmienia się na F=mgk + sV2k = (mg+sV2)k
Gdzie:
m – masa
k – współczynnik tarcia
g – przyspieszenie ziemskie
s – współczynnik aerodynamiczny
V – prędkość

A co dzieje się w terenie? W rajdach długodystansowych motocykle mają się jeszcze gorzej. Czasy samochodów są o około 10% lepsze niż czasy motocykli. A czasy motocykli są porównywalne z… ciężarówkami.

Jeśli posiadacie nieograniczony budżet i chcecie być najszybsi, to zdecydowanie polecam samoloty odrzutowe.