Przemek Viga Malec miał poważny wypadek. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, ale aby znowu mógł nieść pomoc, najpierw on sam musi ją otrzymać. Ruszyła zbiórka funduszy na rehabilitację ratownika na MotoAmbulansie!

O pracy ratowników na MotoAmbulansach pisaliśmy już na MotoRmanii. Jednym podobało się bardziej, innym mniej, ale jedno jest pewne – ci goście są niezastąpieni jeżeli chodzi o szybką reakcję z udzieleniem pierwszej pomocy lub transport medykamentów na terenie Warszawy. Ci ratownicy pomagają wszystkim, bez zastanowienia, robiąc to z pasją. Tym razem jeden z tychże ratowników potrzebuje Waszej pomocy. Przemek Viga Malec miał poważny wypadek, od 1 sierpnia leży w szpitalu, a teraz prosi o pomoc przy zebraniu funduszy na rehabilitację.

Przemek Viga i Rafal Sonik

 

Przemek jechał swoją Hondą ST1300 na sygnałach na wezwanie, jechał środkiem. Pani w samochodzie zaczęła skręcać w lewo tuż przed nim, uciekał jak mógł, zabrakło niewiele. Jak każdy szanujący się ratownik medyczny wiedzący co nieco o ratownictwie, po wypadku instruował udzielającego mu pierwszej pomocy człowieka – ze wszystkim od wykonania telefonu do osoby kontaktowej i na 999, aż po identyfikację własnych obrażeń i zdanie pełnego raportu lekarzowi, kiedy przyjechała karetka. Efekt wypadku to skomplikowane złamanie nadgarstka, kompletnie rozwalony łokieć, połamana noga, złamana miednica, połamane żebra… Aby Przemek mógł wrócić do zdrowia, realizowania swojej pasji i niesienia pomocy innym, potrzebna jest długa, żmudna i niestety kosztowna rehabilitacja. Właśnie w tym Wy możecie pomóc ratownikowi.

Zorganizowana została zrzutka – wpłacać można dowolną kwotę. Do tego, już jutro w warszawskim Choppers Club odbędzie się impreza karaoke (wydarzenie na FB), której głównym celem będzie pomoc Przemkowi. Poniżej zobaczycie plakat imprezy oraz przeczytacie opis zrzutki. Gorąco zachęcamy do pomocy Ratownikowi!

choppers club dla PrzemkaPrzemek Viga Malec – ratownik na motocyklu, przez wiele lat pomagał, teraz sam potrzebuje pomocy

1 sierpnia 2015 roku człowiek, który z ogromną pasją i zaangażowaniem pomagał innym miał wypadek. Wracał motocyklem do Warszawy, nieszczęśliwie pod Lubinem zderzył się z samochodem.

Z licznymi obrażeniami trafił na OIOM, gdzie lekarze walczyli o jego życie. Obrażeń było dużo – połamane ręce, noga, miednica, żebra, obrażenia wewnętrzne, stracił też dużo krwi. Teraz Szpital im. prof. Grucy w Otwocku walczy o Jego zdrowie i poskładanie jego połamanych kości, odtworzenie roztrzaskanych w wypadku stawów, tak, aby mógł w przyszłości kontynuować niesienie pomocy innym.

Jeszcze wiele przed Nim, ale nie poddaje się, walczy, stara się, ćwiczy i myśli pozytywnie. I chociaż na tym etapie każdy dzień jest wyzwaniem, podejmuje i krok po kroku zmierza do celu.

Powoli, zbliżamy się do momentu, w którym rozpocząć trzeba będzie długą, żmudną i kosztowną rehabilitację. Złamania trzech kończyn będą wymagać ogromu pracy, aby przywrócić im sprawność. Przemka czeka wiele wysiłku i zaangażowania, aby wrócić do normalnego funkcjonowania.

Wysiłki chirurgów to jedno, jednak aby nie zaprzepaścić tego, o co teraz kolejnymi zabiegami tak usilnie walczą, proces rehabilitacji będzie szczególnie ważny. I niestety kosztowny. Dlatego zwracamy się do Was, drodzy Znajomi i Nieznajomi.

Pomóżcie. Każda złotówka zostanie dobrze wykorzystana.

Jeśli znacie Przemka, wiecie, jak bardzo potrafi być zdeterminowany, wytrwały i sumienny. Jeśli nie, zaufajcie Mu. Pomóżmy mu razem, aby mógł wrócić do niesienia pomocy i ratowania życia.