Mowa o typie uślizgów powstających podczas dodawania gazu. Przedstawiamy kilka rad zarówno dla zaawansowanych jak i początkujących motocyklistów.

PO CO i DLA KOGO?

Jeżeli jesteś motocyklistą(ką), który jeździ tylko turystycznie, twoim priorytetem jest płynna,  rekreacyjna jazda, a na dodatek masz stosunkowo nowoczesny motocykl ze wszelkimi możliwymi kontrolami trakcji to w zasadzie ćwiczenie kontroli uślizgów powodowanych otwarciem gazu nie jest ci potrzebne – uważamy, że fajnie byłoby abyś to na wszelki wypadek potrafił, ale nie będziemy ci wciskać kitu – poradzisz sobie bez tego. Inaczej z uślizgami na hamowaniach, tutaj przy niesprzyjających warunkach atmosferycznych, czy śliskich substancjach na nawierzchni czasami nawet ABS nie jest nas w stanie kompletnie zabezpieczyć – zatem dobrze jest wiedzieć jak reagować ciałem, jak stawiać motocykl do góry – tyle tylko, że w praktyce „turysta” nie poświęci na to czasu, bo narażenie na taką sytuację jest niezwykle rzadkie. Wystarczy powoli i ostrożnie jechać.

Jeżeli kręci cię inny rodzaj jazdy niż turystyczna, nie masz kontroli trakcji, lub jej nie używasz, a być może jesteś kierowcą o ambicjach sportowych ( nawet jeżeli to jest tylko podnoszenie umiejętności na track dayach) to zapoznanie się z uślizgiem, przyzwyczajenie się do niego, przeniesienie go w strefę twojego komfortu i wiedza o tym jak go kontrolować są ważnym etapem rozwoju twoich umiejętności. Na drodze przeniesie się to na bezpieczeństwo ( wiedzę jak poprawnie zareagować) przy nieoczekiwanych uślizgach tyłu na gazie, a na torze zaowocuje znaczną poprawą czasów – będziesz opuszczał zakręty bez obawy o przekroczenie granicy przyczepności, a czasem świadomie wykorzystywał uślizgi.

JAK ĆWICZYĆ UŚLIZG W ZŁOŻENIU?

Na początkowym etapie proponujemy wam proste ćwiczenie do którego potrzebny jest MiniGP lub Pit Bike. Generalnie ważne, aby to była stosunkowo mała maszyna, która wam nie zrobi krzywdy swoim ciężarem, kiedy upadniecie. Musicie też znaleźć niewielki kawałek asfaltu – oczywiście im większy tym lepiej, ale na niewielkim też dacie radę. Jeżeli macie motocykl z czterosuwowym niewielkim ( zapewne chińskim) silnikiem i w miarę standardowe przełożenia MACIE JECHAĆ NA DRUGIM BIEGU. Podczas naszych treningów w Moto Angeles, w przypadku dwusuwowych KX-ów trzeba to robić na jedynce, jeżeli nie macie KX’a  – prawie zawsze to będzie drugi bieg. On powoduje, że reakcja na rolgaz jest mniej gwałtowna. PŁYNNOŚĆ  jest waszym kluczem do sukcesu.

Celem pokazywanego ćwiczenia jest budowanie wyczucia uślizgu, budowanie odruchu „niezamykania gazu” podczas uślizgu, i nauka kontroli uślizgu poprzez kąt złożenia motocykla ( czyli: chcemy aby uślizg się skończył to podnosimy motocykl do góry, chcemy żeby trwał nie zmieniamy pozycji). To ćwiczenie uczy nas, że w jeździe sportowej większość procesu zarządzania uślizgiem odbywa się poprzez kąt złożenia motocykla A NIE KONTROLĘ GAZU. Przymknięcie gazu przy nagłym uślizgu podczas wyjścia z zakrętu może się skończyć bolesnym highsidem – widzieliście to na zawodach dziesiątki razy. Trzymanie rogazu, przy jednoczesnym stawianiu motocykla do góry powoduje, że maszyna odzyskuje przyczepność poprzez zwiększającą się powierzchnię styczną opony z asfaltem i robi to progresywnie.  W tym pierwszym ćwiczeniu jakie wam proponujemy chodzi właśnie o to, aby łapać delikatne slajdy wywołując je płynnie – czyli małą ilością gazu ( dużo gazu aplikowanego nagle spowoduje gwałtowne zerwanie przyszpności, a tego nie chcemy).  Jak to wykonać? Jedziecie po niewielkim okręgu na drugim biegu. Musicie złożyć się stopniowo tak nisko jak się tylko da – wykorzystajcie w tym celu tyle okrążeń ile potrzebujecie, nie spieszcie się. Kiedy stabilnie jedziecie już w pochyleniu „na kolanie” pamiętajcie, że prawdopdobnie trzeba będzie się złożyć jeszcze niżej – wszystko zależy od przyczepności waszych opon i nawierzchni. Po osiągnięciu zbliżonego do maksymalnego pochylenia zacznijcie dodawać stopniowo więcej gazu zachowując linię okręgu – nie dając się wynieść. Jeżeli nie macie uślizgu, to albo nie dajecie wystarczająco dużo gazu, albo nie jesteście wystarczająco złożeni. Pamiętajcie, że priorytetem w tym ćwiczeniu jest szukanie uślizgu w taki sposób, aby czynnikiem głównym, który wywołuje uślizg było obniżenie przyczepności wynikające z dużego złożenia. Im mniej gazu potrzebujemy do rozpoczęcia uślizgu tym rozpocznie się bardziej płynnie i będzie go łatwiej kontrolować. Taką sytuację osiągniemy regulując kąt złożenia – próbujcie i dajcie znać jak poszło :). A jak nie macie motocykla, nie macie gdzie ćwiczyć, albo nie chce wam się czekać do wiosny to wpadajcie tej zimy na tygodniowy turnus treningowy do na do Hiszpanii. Moto Angeles czeka 🙂 – kontakt : pejser@motormania.com.pl.