Skórzana kurtka motocyklowa Spidi Ring – testujemy
Eugenio
21 maja 2014

Czarna kurtka. Niby nic takiego, Spidi Ring raczej nie rzuca się w oczy, ale po bliższym zapoznaniu się może okazać się, że jest to produkt dla Ciebie. Dlaczego?

Zacznijmy do małej analizy kultury motocyklowej. Zależnie od stanu umysłu i portfela jeden będzie manifestować przynależność do naszego zacnego grona śmierdzącą ramoneską, drugi założy od czasu do czasu koszulkę z logiem „alpejskiej gwiazdy”, na drugim końcu szeregu będzie tak zwany nowo urodzony fanatyk VR46 promieniujący kolorami dyskoteki. Cóż, Spidi Ring Jacket tego targetu raczej nie zadowoli.

Ten wyrób ze skóry bydlęcej został stworzony dla ludzi ceniących przede wszystkim styl i elegancję w motocyklowym wydaniu. „Uniwersalność” w przypadku Spidi Ring nie oznacza, że nadaje się ona wyłącznie na deszcz/ śnieg/ wiatr i DakarUltraMotorSport.

Kurtka ta bardzo skutecznie skrywa swoje właściwości ochronne, dzięki czemu prawdopodobieństwo uznania posiadacza za motocyklowego ekshibicjonistę jest bliskie zeru – o powinowactwie produktu z jazdą na motocyklu świadczą jedynie lekkie wybrzuszenia na łokciach i barkach (protektory CE Multitech i Forcetech) oraz mała naszywka z napisem SPIDI Leather. Taka trochę „wintażowa” stylóweczka. Bydleca skóra o grubości 1,1 mm jest miękka i bardzo przyjemna w dotyku – porównywanie materiału do faktury sprężystych pośladków zadbanej dwudziestokilkuletniej fitnesski może jest trochę nie na miejscu, ale w kwestii doboru materiałów projektanci spisali się na piątkę z plusem, bo skóra sprawia także wrażenie wyjątkowo odpornej na ścieranie.

Klasyczny krój przypadnie do gustu przede wszystkim wielbicielom customów i klasycznych nakedów, ale tak naprawdę wygląd jest na tyle neutralny i ponadczasowy, że będzie pasować praktycznie do każdego dwukołowego środka lokomocji. Jedną z największych zalet Spidi Ring jest waga na poziomie 1,7kg. Po wyjęciu ochraniaczy barków i łokci waga spadnie o kolejne kilkaset gramów i można bezkarnie śmigać w niej na co dzień i zadawać szyku na salonach.

Pojemność kieszeni nie jest mocną stroną tej kurtki, ale tragedii nie ma, bo w zewnętrznych zmieszczą się papierosy/telefon i kluczyki od większości pojazdów, których używacie na co dzień (nie dotyczy boyów hotelowych!), do wewnętrznej natomiast spokojnie upchniemy portfel. Skoro jesteśmy przy „wnętrzu” to warto wspomnieć o podpince, która co prawda nie jest odpinana, ale komfort, jaki oferuje jest topowy – wystarczy dotknąć. Użyta tkanina w dotyku przypomina jedwab i dobrze wspomaga termoregulację. Spidi Ring jest najbardziej „przewiewną” skórą bez perforacji, jaką jeździłem w pełnym słońcu. Swoją użytkuję grubo ponad rok i muszę przyznać, że jest jedynym ciuchem motocyklowym, za którym bym tęsknił, gdyby go zabrakło.

Reasumując – lekka, wygodna, ładna i bezpieczna (w środku są rzepy, do których można przyczepić akcesoryjny ochraniacz pleców Spidi Warrior), jak dla mnie – wyśmienita! Cena? Adekwatna do wysokiej jakości.

Spidi Ring – skórzana kurtka motocyklowa:
Kolory: czarny
Rozmiary: 46-58
Cena: 1399 zł
Gdzie ją kupisz ? SPIDI

Eugenio
Redaktor naczelny

Tester. Jedno jest pewne. Gienek ma tylko jedną miłość, która wygrywa z pasją do motocykli. Jest nią on sam. Przebojowe nastawienia sprawia, że w zasadzie  nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Zawsze chętnie odpisuje fankom. Skontaktuj się.

Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły