Eugenio na własnej skórze testował MVD SMX Jacket
Eugenio
27 czerwca 2012

Lato. Gdy obserwujemy wskazania rzędu 25+ C to przypominamy sobie, że ten okres nie trwa wiecznie, a wręcz przeciwnie – jest dość krótki.

Pora maksymalnie przyczepnego asfaltu zachęca do dynamicznej jazdy – temperatury z kolei zmuszają nas do szukania kompromisu w zakresie termoregulacji i komfortu. Jeśli dodamy do tej układanki współczynnik estetyczny, czyli chęć dobrej autoprezentacji przed kolegami, tudzież przedstawicielkami płci przeciwnej w miejscach popularnych „schadzek” miłośników jednośladów to pojawi się problem. Problem, który muszą rozwiązać projektanci „odzieży ochronnej”.

Jeżeli chodzi o ubrania, wstyd przyznać, ale zasada „safety first”, szczególnie podczas niemożliwych do wytrzymania letnich upałów, zawsze była spychana na dalszy plan na rzecz wygody. W zeszłym roku postanowiłem porządnie przygotować się do sezonu, żeby nie latać zbyt często w krótkich spodenkach i t-shircie. Praca domowa polegała na odnalezieniu produktu spełniającego wszystkie  kryteria, czyli wygląd, bezpieczeństwo i komfort. Przesiadka na Supermoto znacznie ułatwiła mi poszukiwania, ponieważ trafiłem na zestaw importowany przez poznańską firmę Motocyklon.

MVD jest niszową holenderską firmą produkującą dwuczęściowe kombinezony do wyścigów Supermoto. Właściciel firmy – Marcel Van Drunen jest sześciokrotnym Mistrzem Holandii Supermoto oraz Mistrzem Europy 2004, więc kwestia doświadczenia twórcy w projektowaniu tego zestawu była na poziomie eksperckim. Sprawiłem sobie taki zestaw. Co prawda nie planowałem startów w MP Supermoto, ale sama kurtka wydawała się być dobrym rozwiązaniem na letnie upały. Po otrzymaniu paczki z Motocyklonu z miejsca potwierdziłem niezwykłą lekkość konstrukcji.

SMX Jacket jest wykonany w 80% ze skóry o grubości 1.4-1.6 mm. Posiada protektory barków i łokci – tu niczym nie odbiega od standardów w sportowych kurtkach motocyklowych. Dodatkowo, mamy do dyspozycji ochraniacz pleców, który jest zintegrowany z pasem nerkowym. Taki zabieg znacznie zwiększa dopasowanie. Do dyspozycji mamy dwie słusznych rozmiarów kieszenie, które bez problemów zmieszczą portfel, fajki i inne przybory tej wielkości. Kurtka sama w sobie wygląda młodzieżowo i megakozacko. Producentowi udało się w 100 procentach przemycić chuligański duch Supermoto w ubranie o uniwersalnym, miejskim charakterze. Kwestię perforacji zostawiłem na koniec. Żaden dziurkowany „wyrób” sportowy nie tworzył jeszcze takiej wichury po odkręceniu manetki. SMX Jacket oferuje huraganowe odprowadzanie ciepła już od najniższych prędkości, czyli 30-40 km/h.

Kwestię bezpieczeństwa przetestowałem na sobie rok temu. Miałem kurtkę na sobie i dzielnie zniosła czołowy dzwon z Mazdą serii 3 połączony z lądowaniem jakieś 20 metrów dalej. Gdyby nie interwencja ratowników pogotowia, który pocięli jej przednia część na strzępy, zapewne dalej cieszyłbym się jej właściwościami – na elementach odpowiadających za ochronę wypadek nie zrobił żadnego wrażenia…
W obliczu wszystkich pozytywnych cech, które wymieniłem cena kurtki na poziomie 1179,- zł nie wydaje się być wygórowana. Kurtkę/zestaw można kupić w poznańskim Motocyklonie na ul. Polnej 40 oraz w Prokar Kawasaki w Gdyni. Warto odwiedzić też którąś z rund MP SM, bo importerzy sami startują w tych zawodach, więc można zobaczyć sprzęt na żywo w akcji, przymierzyć i pogadać.

Zapomniałbym dodać, że kombi MVD jako jedyny dwuczęściowy kombinezon posiada polską homologację wyścigową i można w nim zupełnie na legalu startować w MP i Pucharze PZM Supermoto!

Zdecydowanie polecam!

Eugenio
Redaktor naczelny

Tester. Jedno jest pewne. Gienek ma tylko jedną miłość, która wygrywa z pasją do motocykli. Jest nią on sam. Przebojowe nastawienia sprawia, że w zasadzie  nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Zawsze chętnie odpisuje fankom. Skontaktuj się.

Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły