Endurocross po rosyjsku – bez piachu, po betonie i drewnie!
Eliasz Davidson
8 kwietnia 2016

Chyba tylko Rosjanie mogli wpaść na pomysł, żeby zorganizować zawody endurocrossowe w tak oryginalny sposób

Koronna dyscyplina Tadka Błażusiaka ostatnio cieszy się coraz większym powodzeniem nie tylko w Europie, ale na całym świecie. Zawody endurocrossowe to chleb powszedni również w Rosji, gdzie tysiące kibiców przychodzą oglądać ekstremalne zmagania na widowiskowych torach. Ostatnio w największym państwie na świecie zaczęto również przenosić zawody pod dach, na areny, aby jeszcze bardziej zwiększyć popularność tej dyscypliny. Wiadomo, że przygotowanie toru do endurocrossu nie jest łatwym zadaniem – trzeba przywieść na halę tysiące ton piasku, przygotować przeszkody z drewna, kamieni oraz opon i potem to wszystko posprzątać. Rosjanie postanowili więc, że zrobią to po swojemu i postanowili, że z piachu zrezygnują.

Jesteście ciekawi, jak wyszedł taki eksperyment? Odpalcie wideo poniżej i przekonajcie się sami. Naszym zdaniem wygląda to po prostu obłędnie!

Eliasz Davidson
Redaktor naczelny

Redaktor Offroad. Eliasz ma KTMa, kocha KTMy i wszystko to, co się z nimi wiąże. Jego pokój jest pomarańczowy, tak samo jak bokserki. Poza tym, uwielbia motocross -  w błocie objedzie nas wszystkich. Dwa razy. Masz sprawę? Skontaktuj się. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły