Nagashima wygrywa GP Kataru Moto2
Mick
8 marca 2020

Dziesięć lat po tym, jak pierwszy w historii wyścig klasy Moto2 wygrał w Katarze nieodżałowany Japończyk Shoya Tomizawa, Grand Prix na torze Losail padło łupem jego rodaka i przyjaciela. Otwierające sezon 2020, niedzielne zmagania Moto2 wygrał Tetsuta Nagashima z ekipy Akiego Ajo.

Doświadczony, 27-letni zawodnik nie był faworytem tego wyścigu, choć w porannej rozgrzewce uzyskał dziś najlepszy czas. Do swojego siedemdziesiątego wyścigu w mistrzostwach świata Moto2 Nagashima startował bowiem z odległej, czternastej pozycji i jeszcze w połowie dystansu nic nie wskazywało na to, że będzie walczył o swoje pierwsze podium w cyklu Grand Prix, nie mówiąc już o zwycięstwie.

„Shoya był dla mnie jak brat – powiedział na mecie wzruszony Nagashima. – Kiedy zaczynałem, bardzo mi pomógł. Pamiętam jak wygrał pierwsze Grand Prix Moto2, a ja dzisiaj idę w jego ślady. Bardzo mu za wszystko dziękuję. Gdy Shoya tutaj wygrał, byłem licealistą. Oglądałem wyścig w telewizji. Shoya był moim bohaterem. Znałem go dobrze. Także jego rodzinę. Był dla mnie jak bohater. Zaczynaliśmy razem, gdy miałem trzy lata. W Japonii jeździliśmy w jednym zespole. To jak sen. Wczoraj podczas kwalifikacji popełniłem mały błąd i moja pozycja na starcie nie była idealna. Musiałem mocno cisnąć. Jak bestia. Rok temu też byłem blisko podium, ale nie udało mi się. Zapomniałem o wszystkim i pojechałem na zasadzie; wygram albo się przewrócę.”

Shoya Tomizawa wygrał w 2010 roku pierwszy wyścig sezonu i pierwsze w historii Grand Prix klasy Moto2, która zastąpiła wówczas dwusuwową kategorię 250. Niestety, pół roku później zginął tragicznie w wypadku podczas wyścigu o Grand Prix San Marino na torze w Misano. Miał zaledwie 19 lat. 27-letni Nagashima swoją przygodę z wyścigami rozpoczynał w Japonii razem z Tomizawą, choć w mistrzostwach świata zadebiutował później, bo dopiero w 2013 roku.

Co ciekawe, w tym sezonie Tetsuta startuje w zespole Red Bull KTM Ajo Motorsport, ale nie dosiada motocykla marki KTM, a Kalex. Dlaczego? Przeczytajcie TUTAJ.

Po starcie na czele stawki tempo narzucał drugi w kwalifikacjach Luca Marini. Przyrodni brat Valentino Rossiego utrzymywał za sobą zdobywcę pole position, Joe Robertsa, ale ostatecznie żaden z nich nie stanął na podium. Włoch na finiszu stracił tempo i wypadł z pierwszej dziesiątki. W ostatnim zakręcie zaatakował go jeszcze Brytyjczyk Jake Dixon, doprowadzając do upadku podopiecznego ekipy Sky VR46.

„Niektórzy zawodnicy mieli problemy z przednimi oponami, szczególnie na wejściu, ale ja nie – dodał Nagashima. – Na ostatnich kółkach moja przednia opona była zniszczona i cały czas puszczała, ale łatwo było mi wyczuć limit. Dzięki temu mogłem utrzymać tempo.”

Tetsuta Nagashima wygrał w Moto2 w Katarze – foto: Red Bull KTM Ajo Motorsport

Tymczasem Roberts długo bronił miejsca na podium, ale na ostatnich okrążeniach spadł za plecy jednego z przedsezonowych faworytów, zwycięzcy sprzed roku Lorenzo Baldassarriego oraz Enei Bastianini. Tym sposobem Roberts finiszował na czwartej pozycji, tuż przed Remym Gardnerem.

Co ciekawe, Baldassarri – podobnie jak Nicolo Bulega – pod koniec poprzedniego sezonu rozstał się z akademią Valentino Rossiego i zrezygnował ze wsparcia managerskiego świty „Doktora”. Dzisiaj bardzo sobie to chwali. „Lepiej czuję się z nowym towarzystwie. Czasami trenuję z Dovim i Petruxem” – powiedział na konferencji prasowej po wyścigu w Katarze.

Emocje także w Moto3

Ekscytujący wyścig klasy Moto3 o zaledwie pięć setnych sekundy rozstrzygnął na swoją korzyść Albert Arenas z ekipy Aspara, który pokonał Szkota Johna McPhee. Podium uzupełnić miał Jaume Masia, ale już w parku zamkniętym dowiedział się, że otrzymał karę za wyjazd poza tor na ostatnim kółku, spadając na czwartą lokatę.

Podobne kary otrzymali podopieczni Fausto Gresiniego, Gabri Rodrigo i Jeremy Alcoba. Tym sposobem na podium stanął Japończyk Ai Ogura, podczas gdy pierwszą piątkę uzupełnił zdobywca pole position Tatsuki Suzuki.

Kiedy kolejne Grand Prix? 

Kiedy odbędą się kolejne wyścigi Grand Prix? Tego nie wie nikt. Według opublikowanego na początku weekendu, zmodyfikowanego kalendarza, Grand Prix Tajlandii przesunięte zostało na jesień, a pierwsza runda sezonu MotoGP miała odbyć się na początku kwietnia w USA. Od tego czasu lokalne władze w Austin wprowadziły jednak stan „lokalnej klęski”, odwołały potężny festiwal SXSW i wprowadziły zakaz organizacji imprez masowych powyżej 2500 uczestników.

Jakby tego było mało, od dzisiaj znaczna część północnych Włoch objęta została kwarantanną, z zakazem opuszczania wyznaczonych terenów włącznie. W ich skład wchodzi nie tylko Mediolan, ale także okolice, w których mieszka duża część zawodników, w tym Valentino Rossi. Kiedy więc ponownie zobaczymy w akcji motocykle Grand Prix? Pierwsze odpowiedzi mieliśmy poznać jeszcze przez zakończeniem weekendu, ale póki co organizatorzy milczą.

Wyniki wyścigów Moto2 i Moto3: 

Mick
Redaktor naczelny

Redaktor działu sportowego. Kompendium wiedzy o wyścigach motocyklowych. Nie ma sezonu, nie ma klasy i nie ma zawodników, o których Mick chociażby nie słyszał. Odkryje kulisy zarówno WMMP, jak i zakamarki klasy MotoGP. Masz sprawę ? Skontaktuj się. Masz sprawę ? Skontaktuj się: