MotoGP: w ten weekend GP USA na Laguna Seca
Mick
24 lipca 2012

Po trzech wyścigach w trzy kolejne weekendy i tygodniu odpoczynku, motocyklistów MotoGP przed wakacyjną przerwą czeka jeszcze jeden pojedynek. W najbliższy weekend Grand Prix USA na słynnym torze Laguna Seca.

Po dziewięciu z osiemnastu wyścigów, mistrz świata sprzed dwóch lat, Hiszpan Jorge Lorenzo, wypracował sobie dość sporą przewagę w klasyfikacji generalnej. Zawodnik Yamahy o 19 punktów wyprzedza swojego rodaka, Daniego Pedrosę oraz o 37 obrońcę tytułu i zwycięzcę GP USA sprzed roku, Caseya Stonera.

Czytaj także: Rossi i Lorenzo w Marlboro Yamaha?

Duet zespołu Repsol Honda w Ameryce otrzyma trochę nowych części, które testowano niedawno po wyścigu we Włoszech. Pedrosa wykorzysta jeden kompletnie nowy motocykl, ze zmodyfikowanym silnikiem i podwoziem. Stoner z kolei zażyczył sobie jedynie nowej jednostki napędowej, ponieważ nowa rama nie spełniła jego oczekiwań. Poprawki nie są wielkim krokiem do przodu, ale być może pomogą w nawiązaniu walki z będącym na fali Lorenzo.

Nowinki do Kalifornii wysłało także Ducati, które po wyścigu we Włoszech przez cztery dni testowało model Desmosedici na torze Mugello. Co ciekawe, dzień testowy Valentino Rossiego przerwano w połowie z powodu upadku wywołanego awarią elektroniki. Mimo wszystko Włosi zamierzają wykorzystać w USA drobne poprawki silnika, elektroniki oraz nieco zmieniony rozkład masy. To nie jest jeszcze krok milowy, na który czeka 9-krotny mistrz świata, ale kto wie, może Ducati jeszcze bardziej zbliży się do podium, do którego na Mugello zabrakła Rossiemu nieco ponad sekunda.

Czytaj także: Z dziennika Micka – niedziela podczas GP Włoch

Czytaj także: Z dziennika Micka – niedziela podczas GP Niemiec

Nicky Hayden na Laguna Seca wygrywał w MotoGP dwukrotnie, ale jest przekonany, że na nowych, mocniejszych motocyklach o pojemności 1000ccm, weekend w Kalifornii upłynie pod znakiem walki z unoszeniem się przedniego koła i nadmiarami mocy: „Nie wiem, czy nawet na chwilę uda się wbić szósty bieg” – powiedział przed weekendem „Kentucky Kid”.

W Stanach Zjednoczonych zabraknie najszybszego zawodnika sesji kwalifikacyjnej do ostatniego wyścigu, Hectora Barbery. Zawodnik włoskiej ekipy Pramac Ducati złamał nogę podczas niedawnych treningów i będzie musiał pauzować aż przez miesiąc. Na Laguna Seca zastąpi go jego rodak, Toni Elias, który niedawno zerwał kontrakt z zespołem Mapfre Aspar w klasie Moto2 z powodu braku wyników i niezadowolenia z motocykla marki Suter. Rok temu Elias zaliczył w MotoGP fatalny sezon, ale kto wie, może zaskoczy nas na torze, który bardzo lubi i na którym w przeszłości całkiem nieźle radził sobie na Ducati.

Ważny weekend czeka także Bena Spiesa. Kolega zespołowy Jorge Lorenzo z fabrycznego zespołu Yamahy wystartuje przed własną publicznością, ale nie będzie to już chyba jazda po kontrakt. Wygląda na to, że Spies zna już swoją przyszłość i być może odkryje karty właśnie na Laguna Seca. Czy zostanie w Yamasze? A może zamieni się miejscami z Valentino Rossim? Być może najbliższa runda przyniesie wreszcie jakieś odpowiedzi. Czeka na nie zresztą również Nicky Hayden.

Z ostatniej chwili – Spies opuszcza Yamahę. Rossi wróci? – Czy mieliśmy rację?

Co prawda Valentino Rossi z podjęciem decyzji na temat swoich przyszłorocznych planów miał poczekać aż do sierpnia, ale być może plotki o zainteresowaniu Marlboro i ponownym połączeniu sił z Yamahą, okażą się prawdą?

Zostawmy jednak głównych graczy. Na Laguna Seca namieszać mogą także zawodnicy ze środka stawki. Andrea Dovizioso ma na swoim koncie trzy podia wywalczone w trzech ostatnich wyścigach, ale jego kolega z ekipy Monster Yamaha Tech 3, Brytyjczyk Cal Crutchlow, jest zdeterminowany, aby wreszcie wskoczyć do pierwszej trójki. Amerykańscy dziennikarze nie zostawią na nim suchej nitki, jeśli nie zaliczy dobrego wyścigu. W końcu walczy z Nickym Haydenem o posadę w Ducati. Stefan Bradl co prawda dopiero debiutuje w MotoGP, ale ubiegłoroczny mistrz świata Moto2 kilka tygodni temu jeździł na torze Laguna Seca Hondą Fireblade i poznał już jego konfigurację. Po czwartym miejscu z Mugello, Niemiec może nas znów zaskoczyć, podobnie jak Alvaro Bautista, który bardzo lubi kalifornijski obiekt.

Laguna Seca to zresztą jeden z najsłynniejszych torów na świecie, znany przede wszystkim z nietypowej szykany, tzw. „korkociągu”, który przypomina zjazd twarzą w dół kolejką górską z wysokości czwartego piętra. Laguna pełna jest zmian poziomów i bardzo technicznych łuków, wymagając zarówno świetnego przygotowania zawodników, jak i ustawień motocykli.

W najbliższych dniach na torze wydarzy się równie dużo, co poza nim. Pamiętajcie, że w ten weekend w akcji zobaczymy tylko klasę MotoGP, a wszystkie sesje odbędą się wieczorem czasu polskiego.

Newsy związane z MotoGP w ten weekend trafią na portal prosto z Poznania, gdzie Mick razem z resztą redakcji MotoRmanii śledził będzie wyścigi 5. rundy motocyklowych mistrzostw Polski i Alpe Adria. Kto dołączy do nas podczas wspólnego oglądania piątkowych treningów i sobotnich kwalifikacji?

Relacje TV:

Piątek:

19:10 – pierwszy trening wolny (Polsat Sport)

23:10 – drugi trening wolny (Polsat Sport Extra)

Sobota:

19:10 – trzeci trening wolny (Polsat Sport)

22:55 – kwalifikacja (Polsat Sport Extra)

Niedziela:

18:40 – rozgrzewka (Polsat Sport)

23:00 – wyścig (Polsat Sport Extra)

Mick
Redaktor naczelny

Redaktor działu sportowego. Kompendium wiedzy o wyścigach motocyklowych. Nie ma sezonu, nie ma klasy i nie ma zawodników, o których Mick chociażby nie słyszał. Odkryje kulisy zarówno WMMP, jak i zakamarki klasy MotoGP. Masz sprawę ? Skontaktuj się. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły