Indy GP – wypadki i kontuzje Barbery, Stonera, Haydena i Spiesa
Piotr Jędrzejak
20 sierpnia 2012

Miniona runda w Indianapolis okazała się dość… kontuzjogenna.

Wczoraj, na amerykańskiej ziemi rozegrała się już jedenasta runda MotoGP w tym roku. O przebiegu samego wyścigu napisze Mick, a już teraz można powiedzieć, że wygrał Dani Pedrosa ze sporą przewagą nad Jorge Lorenzo, który to z kolei miał spory zapas przed Andreą Dovizioso. Indianapolis to nie tylko MotoGP, ale ogromna impreza motocyklowa – odbyła się tam też kolejna runda zawodów stunterskich XDL. Wygrał ją nasz Rafał „Stunter13” Pasierbek, przy okazji zdobywając 3 zwycięstwa w pobocznych kategoriach.

Wracając jednak do MotoGP, rundę z powodzeniem można określić jako kontuzjogenną. Już w pierwszym treningu wypadek zaliczył Hector Barbera. Hiszpan wrócił po kontuzji kości piszczelowej oraz strzałkowej, jakiej nabawił się na treningach przed Laguna Seca. Barbera zaliczył highside’a, lądując na głowie. Wypadek wyglądał dość groźnie (video poniżej), a zakończył się trzema pękniętymi kręgami piersiowymi. Już trzeci raz w ciągu 10 miesięcy. Poważne wątpliwości rodzi jednak sposób, w jaki Hector został zniesiony z toru. Po lądowaniu na głowie, z widocznymi obdarciami na kasku, Hiszpan został złapany za nogi i ręce, a następnie przerzucony na nosze… Obsługa toru chyba spała na szkoleniach z pierwszej pomocy.

http://youtu.be/MzNfJWrMl-c

Kolejny poważnie wyglądający wypadek, to Casey Stoner w sobotę. Poważny highside na 14 zakręcie (video poniżej) zakończył się niedużym złamaniem i odpryskami kości stopy, mocno skręconą kostką oraz sporymi naciągnięciami ścięgien. Jak sam Stoner powiedział później, to pierwszy raz w jego karierze, kiedy nie mógł zejść z toru o własnych siłach. „Jak tylko wstałem, spojrzałem w dół i zobaczyłem, że moja stopa jest pod dziwnym kątem do nogi. Strasznie bolało, a zaraz poczułem trzask, gdy kostka wracała na miejsce. Wszystko było strasznie bolesne i byłem pewien, że coś złamałem.” Casey, mimo że chodził o kulach, wystartował w wyścigu i zajął czwarte miejsce.

http://youtu.be/TzL6CuWMtW8

Następny highside, również na 14 zakręcie, to Nicky Hayden. Wysoki lot z silnym przyziemieniem zakończył się utratą przytomności. Skutkiem był lekki wstrząs mózgu i zawroty głowy – na szczęście skan głowy okazał się negatywny. Hayden złamał też drugą i trzecią kość śródręcza prawej dłoni. Video z wypadku:

http://youtu.be/s2qVjZ8kySE

Jeszcze jednym pechowcem na zakręcie 14 jest Ben Spies. Ten, tak samo jak jego koledzy, zalicza potężny lot po highsidzie, ale wychodzi z niego bez większych strat. Ma jedynie obite plecy, miednicę i podejrzenie naciągnięcia ścięgien w barku. Ben przystępuje do wyścigu, ale wytrzymuje tylko kilka okrążeń – tym razem pech dotkął silnika, który efektownie wyzionął ducha, zobaczcie:

http://youtu.be/7p7LZ9KNVII

Skoro trzech zawodników zaliczyło poważny upadek na 14 zakręcie, to powstaje pytanie, czyja to wina? Być może tor jest po prostu trudny, a być może nawierzchnia, która na całym torze składa się z czterech różnych mieszanek, akurat tam była niekoniecznie bezpieczna? Tak czy inaczej, kontrakt pomiędzy Dorną a Indianapolis został przedłużony na sezon 2013.

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły