Herve Poncharal ostro o zawodnikach w MotoGP
Mick
26 września 2017

Kto ma więcej do powiedzenia w MotoGP? Zawodnik czy telemetria? Herve Poncharal, szef zespołu Monster Yamaha Tech 3, ma na ten temat jasne zdanie. Zgadzacie się z nim?

W październikowym numerze MotoRmanii, który trafi do kiosków za nieco ponad tydzień, znajdziecie obszerną i bardzo ciekawą rozmowę z szefem czołowego prywatnego zespołu MotoGP. Herve Poncharal rozwiewa w jej trakcie wiele mitów i wyjaśnia, jak kilka istotnych historii wyglądało od kuchni.

Sporo ciekawostek usłyszeliśmy podczas naszej rozmowy z Francuzem, gdy zapytaliśmy o to, czy producenci faktycznie budują motocykle „pod” opony i jak ważne są przy tym wskazówki zawodników.

Wszystko zaczęło się od wątku Bradleya Smitha i Pola Espargaro, którzy mocno rozczarowywali w barwach Tech 3 rok temu, a przy tym ciągle narzekali na swoje maszyny. Jak było naprawdę i co wspólnego ma z tym Valentino Rossi? Przeczytajcie sami. Zgadzacie się z Herve?

„Po pierwsze chciałbym powiedzieć, że bardzo dobrze wspominam nasze wspólne lata z Bradleyem i Polem – mówi Poncharal. – Bradley uwielbia rozmawiać o sprawach technicznych. Moim zdaniem przy ilości danych jakie zbieramy przez telemetrię i jakości tych danych, najważniejsze jest to, co widzimy na ekranie laptopa, bo to całkowicie obiektywne dane. Oczywiście zawsze dobrze jest porównać to z komentarzami zawodnika, ale coraz bardziej polegamy na danych. Czasami zawodnik jest przekonany, że jego wrażenia biorą się z tego czy tamtego, a po analizie danych okazuje się, że biorą się zupełnie z czegoś innego. Gdybyśmy więc polegali tylko na komentarzach zawodnika, moglibyśmy pójść w całkowicie złym kierunku. Szczególnie jeśli przed wyścigiem masz mało czasu i okrążeń. Wtedy musisz skupić się na obiektywnych informacjach, a takimi informacjami są dane zebrane przez czujniki na motocyklu.”

„Jeśli chodzi o historię z Bridgestone i Michelin to nie chciałbym znów wracać do tego co było, bo po co? Musimy skupić się na najbliższych wyścigach, a nie rozmawiać o tym, co działo się rok temu, ale podkreślę tylko, że jeśli chodzi o wynik, najważniejszy jest człowiek, a nie maszyna. Były takie czasy, że wszyscy uważali Yamahę za mało konkurencyjny motocykl, ale Valentino Rossi wygrywał na niej wszystkie wyścigi. Inni nie. Dlaczego? Bo Rossi był lepszy i pokazywał, że Yamaha potrafi wygrać. Niektórzy mówili wtedy, „Yamaha wygrywa tylko z Valentino”. Co to oznacza? Że inni nie są tak dobrzy jak Valentino. Tak samo było z Caseyem Stonerem i Ducati, czy jeszcze wcześniej z Mickiem Doohanem i Hondą.”

„Wszystkie te historie… Rama? To nie jest tak, że budujesz ramę pod opony Michelin lub Bridgestone. Michelin wrócił do MotoGP i nie mając zbyt wiele czasu na testy przygotował takie opony, jakie uważał za najlepsze, a później musiał je modyfikować. Najpierw przygotowali opony, które trochę różniły się od Bridgestone’ów, zarówno z przodu jak i tyłu. Nasze podwozia dają jednak ogromne możliwości regulacji. Możesz bardziej dociążyć przód lub tył. Możesz podnieść lub opuścić przód lub tył. Możesz zrobić mnóstwo rzeczy. Nie musisz budować nowej ramy. Wystarczy, że dostosujesz ustawienia do opon. Na początku sezonu wszyscy dokładnie analizowali dane i sprawdzili różnice pomiędzy Bridgestone i Michelin. Bardzo szybko Michelin przygotował opony, które były bardzo podobne do tych z Bridgestone’a. Nie mogę zdradzać zbyt wielu sekretów, ale Yamaha – dla której Micheliny testował Colin Edwards – przygotowała specjalną ramę pod Micheliny, ale fabryczni zawodnicy przetestowali ją tylko raz, a gdy Micheliny trochę się zmieniły, wrócili do ramy zbudowanej pod Bridgestone’y i ta była dużo lepsza. Od tego czasu nigdy więcej nie używali już tej nowej ramy stworzonej pod Micheliny.”

Mick
Redaktor naczelny

Redaktor działu sportowego. Kompendium wiedzy o wyścigach motocyklowych. Nie ma sezonu, nie ma klasy i nie ma zawodników, o których Mick chociażby nie słyszał. Odkryje kulisy zarówno WMMP, jak i zakamarki klasy MotoGP. Masz sprawę ? Skontaktuj się. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły