Esencja szczęścia: Guy Martin w padoku i na starcie MotoGP
Piotr Jędrzejak
17 kwietnia 2019

Ostatnia runda MotoGP na amerykańskim torze CotA miała gościa specjalnego. Był nim Guy Martin, prawdopodobnie najbardziej pozytywnie pokręcony zawodnik wyścigów motocyklowych oraz motocyklowych wyścigów drogowych. 

Guy kręcił się po padoku, a później odwiedził zawodników na liniach startowych. Tylko na niego spójrzcie. W tamtym momencie to był najszczęśliwszy człowiek na planecie. Radość promieniuje z niego na wszystkie sposoby. On nawet nie próbuje powstrzymać swojej ekscytacji. Zachowuje się jak szczeniaczek wpuszczony do sklepu zoologicznego z przysmakami, albo jak… jak każdy z nas, kto mógłby odwiedzić padok MotoGP.

Guy opowiada m.in. o tym, co najbardziej go fascynuje w sprzętach MotoGP. A przy okazji zaraża swoim szczęściem.

Adnotacja:
– Pierwszy film pochodzi z kanału MotoGP – jeżeli odtwarzanie na stronach zostanie zablokowane, obejrzycie go na YouTube.
– Drugi film oryginalnie pochodzi z kanału BT Sports (link do źródła na YT), ale odtwarzanie zostało zablokowane w Polsce, więc powyżej oglądamy marną kopię.

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły