Najgorszy zawodnik hard enduro: szkolenie może się przydać
Piotr Jędrzejak
13 marca 2017

Nie sprzęt, lecz technika…” Tutaj to powiedzenie ma świetne zastosowanie.

Widzimy zawodnika na względnie świeżym motocyklu Gas Gas w wersji Six Days. Jest potężny, wygląda na trzysetkę w dwusuwie. No ale co z tego, „że maszyna gwizda, skoro kierowca (…)”.

Nie zrozumcie nas źle! Doceniamy wszystkie próby uczestnictwa w zawodach i chęć nauki od najlepszych. W tym konkretnym przypadku wydaje nam się jednak, że najpierw warto byłoby zyskać trochę podstaw, na przykład na profesjonalnym szkoleniu, a dopiero później szlifować umiejętności w zawodach…

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły