Wypadek w Nowej Zelandii – motocykl na drzewie
Piotr Jędrzejak
18 czerwca 2012

Wypadek motocyklowy w Nowej Zelandii dla motocyklisty zakończył się w szpitalu, a dla jego motocykla… na drzewie.

Wszystko stało się około 9:20 rano. Motocykl uderzył w rów przy drodze, po czym został wykatapultowany. Przeleciał przez drogę, a miejsce lądowania widzicie. Do wypadku przyjechał ambulans, który zabrał kierowcę w ciężkim stanie do szpitala. Obecna była też policja i póki co nie zostało potwierdzone, co było przyczyną. Pewne jest, że nie uczestniczyły w nim żadne inne pojazdy, więc winy upatrywać można w zbyt dużej prędkości (patrząc na zdjęcia ciężko dojść do innego wniosku) lub w nieuwadze kierowcy. Policja nie jest też w stanie ustalić, czy motocyklista również poleciał na drzewo – najwyraźniej nowozelandzcy funkcjonariusze nie mają ciekawszych rzeczy do roboty… Motocykl musiał zostać wycięty z drzewa przez służbę drogową.

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły