To już było zbyt blisko – miliemtry od tragedii
Piotr Jędrzejak
22 września 2017

Czasem nie mamy wpływu na to, co zrobią inni kierowcy. Pozostaje tylko szybki czas reakcji…

Motocyklista jedzie sobie spokojnie swoją Hondą VTR250. Podróżuje bezpiecznie, ponieważ pada deszcz, są słabe warunki, kręta droga i nie najlepsza widoczność. W takich momentach po prostu trzeba pozostać rozsądnym. Niestety nigdy nie mamy wpływu na to, co zrobią inni kierowcy…

W tym przypadku nadjeżdżający kierowca w niebieskim aucie mocno przestrzelił zakręt. Lecąc w poślizgu podsterownym, wypadł na przeciwny pas ruchu i na milimetry minął się z motocyklistą.

Skończyło się tylko na zarysowaniach i strachu. Szybka reakcja i szerokie pobocze pozwoliły motocykliście uniknąć zdecydowanie większej tragedii. Wygląda na to, że niebieskie auto uderzyło w kilka kolejnych samochodów. Mamy nadzieję, że tam również nikomu nic się nie stało.

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły