Schumacher, Espargaro, Mamola, McGuinness oraz frontman Prodigy – Monster Energy kręci video!
Piotr Jędrzejak
10 grudnia 2012

Właśnie taki, dosyć nietypowy kwintet śmigał pod okiem Monstera na francuskim torze Paul Ricard!

Dzięki Monster Energy na francuskim obiekcie pojawili się emerytowany kierowca F1 Michael Schumacher, aktualny zawodnik Moto2 Pol Espargaro, legendarny zawodnik GP Randy Mamola, rekordowy zawodnik z Tourist Trophy John McGuinness oraz frontman zespołu Prodigy – Keith Flint, który jest fanem motocykli, a do tego miał okazję się ścigać. Z takiej niesamowitej mieszanki powstać ma promocyjne video Monster Energy i prawdę mówiąc, już nie możemy się go doczekać.

Wszyscy oczywiście jeździli na dwóch kołach. Schumacher dosiadł 1199 Panigale, Espargaro jeździł sprzętem Pons Kalex z Moto2, Mamola miał superbika Yamahy, McGuinness wsiadł na swoją Hondę Fireblade, a Flint dostał Suzuki. Póki co nie znamy szczegółów dotyczących pomysłu Monstera, ale mamy wypowiedzi kilku samych zainteresowanych!

Michael Schumacher, dla którego wyścigi motocyklowe są przede wszystkim hobby, a który ścigał się w pucharze KTM Super Duke, w wyścigu endurance oraz w trzech rundach mistrzostw IDM: „Będąc na torze tego dnia, czułem się niezwykle dumny, że mogę jeździć motocyklami z chłopakami, których naprawdę podziwiam. Ciężko wytłumaczyć, jaka to była radocha jeździć po torze z takimi osobami, jak John, Randy, Keith, a to tego oglądać ogromny talent Pola Espargaro!”

19-krotny zwycięzca TT, John McGuinness powiedział: „Jazda z Michaelem była niesamowita. To, co osiągnął na czterech kołach, czyni go Ojcem Chrzestnym motorsportu. Nie oczekiwałem, że będzie gorzej, ale i tak był szybki! Jego entuzjazm do motocykli po prostu widać! To była niesamowita przyjemność, móc spędzić z nim dzień na torze.”

Keith Flint z zespołu Prodigy: „Tego dnia mogłem rzeczywiście użyć słowa ‚legenda’, aby opisać towarzystwo, z którym się trzymałem; legenda zarówno czterech, jak i dwóch kół. Jak wyjeżdżałem z pit lane, musiałem się uszczypnąć z niedowierzania – jechałem za Randy Mamolą, Michaelem Schumacherem oraz prawdziwym gladiatorem, Johnem McGuinnessem. Ten chłopak Espargaro też jest ciężki do okiełznania, no nie?”

Zobacz też: Konkurs z gadżetami Monster Energy!

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły