Pomysł w Anglii: stacje benzynowe przestaną sprzedawać paliwo podejrzanym motocyklistom?
Piotr Jędrzejak
23 maja 2018

Pomysł na walkę z przestępczością na jednośladach został przedstawiony przez parlamentarzystkę Dianę Johnson z regionu Humberside w północnej Anglii. 

Problem wszelkiego rodzaju rozbojów z użyciem jednośladów jest w Wielkiej Brytanii niezwykle poważny. Motocykle są kradzione w biały dzień, bez najmniejszych zahamowań. Kradzione skutery używane są do napadów na jubilerów, do kradzieży kolejnych jednośladów, czy po prostu do kradzieży damskich torebek lub telefonów komórkowych.

Policja w Humberside wpadła na pomysł, jak sobie poradzić – pozbawić przestępców narzędzi, czyli paliwa. Do akcji w Humberside przystąpiło 12 stacji benzynowych. Jeżeli motocyklista wygląda podejrzanie i nie zapłaci wcześniej, jeżeli ma motocykl wyraźnie nie do użytku na drogach publicznych, jeżeli nie ma tablicy rejestracyjnej, lub jeżeli odmawia zdjęcia kasku – dystrybutor z paliwem zwyczajnie nie zostanie uruchomiony. Dodatkowo pracownicy stacji benzynowych współpracują z policją i na bieżąco raportują delikwentów. Akcja podobno odnosi pozytywne skutki, a rozpoczęła się w kwietniu 2018.

Diana Johnson zaproponowała, aby podobne działania zostały podjęte na skalę ogólnokrajową.

Z jednej strony sami oburzamy się, gdy na stacjach benzynowych nie możemy zatankować bez zdjęcia kasku lub jesteśmy traktowani podejrzliwie. Z drugiej strony przestępstwa związane z jednośladami w Wielkiej Brytanii to prawdziwa plaga. Może więc tego typu działania na stacjach benzynowych nie są wcale złe? Jaka jest Wasza opinia?

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły