Ninja H2R, Kenan Sofuoglu i rekordowa prędkość 400 km/h?
Piotr Jędrzejak
4 lipca 2016

Z modelem Ninja H2R, Kawasaki zrobiło na rynku spore zamieszanie. Moc 300 KM, układ dolotowy z kompresorem, kosmiczna prędkość… Zresztą – jeżeli o tym nie wiecie, to przez ostatnich kilka lat musieliście mieszkać w jaskini.

Wracając do tematu „kosmicznej prędkości”, to nie do końca wiadomo, ile właściwie H2R może pojechać. Producent twierdzi, że maksymalna prędkość to 380 km/h, ale nikt nie za bardzo miał okazję, aby szukać tego limitu. Aktualny, czterokrotny mistrz World Supersport (oczywiście jeżdżący Kawasaki) postanowił to zweryfikować i osiągnąć 400 km/h!

Zabrał Ninję H2R na świeżo zbudowany, bardzo długi (2682 metrów!) most Osman Gazi Bridge lub jak kto woli, İzmit Bay Bridge nieopodal Instanbułu i tam, na seryjnie produkowanym motocyklu, „cisnął ile fabryka dała”.

„Gdy pytałem o motocykl, Kawasaki powiedziało, że jego maksymalna prędkość to 380 km/h, a ich marzeniem jest osiągnięcie 400 km/h” – mówi Sofuoglu. „Pierwszy raz gdy nim jechałem, już poczułem jego ogromną moc i prędkość. Dokonałem małych zmian – zostawiając oryginalne ustawienia, nie modyfikowałem go. Osiągnąłem 390 km/h w ostatnich testach, a w końcu pobiłem to i osiągnąłem 400 km/h.”

Dość spokojny cytat, jak na opis osiągnięcia prędkości 400 km/h na moście… Zobaczcie film:

Kenan osiągnął 400 km/h w zaledwie 29 sekund. Najtrudniejszą częścią osiągania tego rekordu było spędzenie na moście wielu godzin, aby dowiedzieć się jaka panuje tam pogoda w stosunku do pory dnia. Pewnie domyślacie się, że lecąc „cztery paki” na moście, natknięcie się na boczny wiatr raczej nie jest przyjemne… Kenan w końcu podszedł do próby o 5:00 rano.

W całym tym przedsięwzięciu jest jeszcze jeden, bardzo duży problem. Prędkość Kenana na H2R była mierzona za pomocą… zwykłego prędkościomierza. Nie było tam żadnych radarów, przyrządów obliczających przejechany dystans w określonym czasie, nic z tych rzeczy. Czy w takim wypadku rekord 400 km/h na Ninjy H2R rzeczywiście może być rekordem?

Nie jesteśmy do końca przekonani… No ale „max speed 400 km/h” na budziku jest? Jest.

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły