Motocyklista chciał pomóc pomimo wymuszenia, dał nauczkę
Piotr Jędrzejak
30 listopada 2016

Zaczęło się jako dobry uczynek, skończyło się jako mała katastrofa (dla kierowcy).

Motocyklista z kamerką grzecznie jedzie swoją drogą. Wtem ze stacji benzynowej wyjeżdża Hyundai, wymuszając na motocykliście. Na dachu Hyundaia kierowca zostawił swój portfel, który spadł w momencie włączania się do ruchu. Może i wymuszenie nie było zbyt miłe, no ale trzeba przecież być człowiekiem – motocyklista natychmiast decyduje o oddaniu portfela kierowcy.

Motocyklista dogania samochód, trąbi chcąc zwrócić jego uwagę. Kierowca-cwaniak myśli, że to w sprawie wymuszenia, więc posyła motocykliście środkowy palec. Inni mogliby po tym geście po prostu wziąć sobie ten portfel. Ale motocyklista zrobił coś lepszego! Otóż na dachu Hyundaia leżał nie tylko portfel…

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły