Motocykl elektryczny dla Sił Specjalnych US Army!
Piotr Jędrzejak
14 czerwca 2013

Elektryczne motocykle właśnie wchodzą na nowy poziom zaawansowania!

Zero, jeden z najpoważniejszych producentów motocykli elektrycznych w USA, testuje właśnie model Zero MMX, zaprojektowany specjalnie dla US Army Special Operation Forces.

Projekt powstał w efekcie ścisłej współpracy Zero oraz Armii, jednak nie posiada automatycznej wyrzutni rakiet i nie może stać się niewidzialny. Mimo wszystko i tak jest fajny. Dla Sił Specjalnych istotne jest, że po zatrzymaniu motocykl nie wydaje z siebie żadnych dźwięków, a w trakcie jazdy również jest niesamowicie cichy. Przy okazji zostawia po sobie minimalny ślad cieplny, co również jest kluczową cechą dla Zielonych Beretów. Akumulatory mają konstrukcję modułową i są wymienialne, co pozwala zamontować albo pojedynczy zestaw (2.8 kWh), albo podwójny zestaw (5.7 kWh) w czasie poniżej jednej minuty. Dzięki systemowi szybkiego ładowania, baterie pokazują 100% już po około godzinie.

Wszelkie światła, co wydaje się całkiem przydatne w nocnych akcjach, mogą zostać manualnie zgaszone, a włączenie i odjechanie motocyklem odbywa się bez kluczyka. To pozwala żołnierzom wskoczyć na Zero i dzięki 92 niutonometrom sprawnie zniknąć z miejsca akcji. Motocykl posiada też pełne okablowanie pozwalające na zamontowanie systemów podczerwieni z przodu i z tyłu. Napęd można przełączyć też w tryb „nadbiegu” lub rezerwowy, co dodatkowo podnosi zasięg motocykla. Producent twierdzi, że przy „agresywnej jeździe taktycznej” podwójny zestaw baterii pozwala na około dwie godziny jazdy. Jeżeli maksymalna głębokość brodzenia na poziomie 1 metra wchodzi w pojęcie „jazdy taktycznej”, to jest to naprawdę przyzwoity wynik.

Liczba sztuk przekazanych dla Sił Specjalnych nie została ujawniona, ale wiadomo, że motocykle są właśnie w fazie pełnych testów operacyjnych. Zero dodatkowo ogłosiło, że większość technologii opracowanych we współpracy z Armią trafi również do cywilnych motocykli. To nam się podoba!

Elektryczne motocykle w wojsku… Cały temat bardzo dobrze podsumował Marcin O., który dał nam cynk o opisywanym sprzęcie. Napisał krótko: „znak czasów”.

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły