Jedziesz w rajdzie, a motocykl zaczyna płonąć…
Piotr Jędrzejak
11 maja 2015

Ten film z kamery na kasku trzyma w napięciu bardziej, niż produkcje z Hollywood.

Kyle uczestniczył w rajdzie. Nie wiemy w jakim, ale to nie jest istotne. Po przejechaniu około 65 kilometrów poczuł wysoką temperaturę w okolicach nóg. Wtedy zauważył płomienie po obu stronach plastików swojego KTMa…

Pierwsze, co zrobił Kyle, to zaczął polewać źródło ognia wodą ze swojego camelbaga. Zanim w ogóle udało mu się wyciągnąć go z plecaka, minęło ponad 20 sekund! Niestety Kyle nie pamiętał, że gaszenie płonącej benzyny wodą nie ma sensu…

Trzeba przyznać, że film trzyma w napięciu. Dopiero po półtorej minuty Kyle wpadł na pomysł, aby zasypać ogień piachem i na szczęście – z pomocą innych zawodników – to zadziałało. Motocykl nie spłonął. Jak się później okazało, przyczyną pożaru była minimalna nieszczelność zbiornika oraz spięcie w instalacji elektrycznej…

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły