Inoveli FV01: lepszy sposób na dodawanie gazu? [ankieta!]
Piotr Jędrzejak
23 stycznia 2014

Nadgarstek pozostaje nieruchomy, kontrola nad hamulcem, gazem i kierownicą jest bardziej precyzyjna, a do tego jest wygodniej… Czy rzeczywiście?

Francuska firma Inoveli doszła do wniosku, że dodawanie gazu przez kręcenie nadgarstkiem to jednak nie jest najlepszy pomysł. Miliony motocyklistów na całym świecie korzystają z tego rozwiązania na co dzień, więc być może tak się do niego przyzwyczailiśmy, że nie widzimy wad? Zobaczcie więc, co Francuzi mają do zaproponowania.

Jeździliście kiedyś quadem? W tych pojazdach, mimo że technologicznie są zbliżone do motocykli, manetka gazu jest zupełnie inna. Zamiast kręcić całym nadgarstkiem, na quadzie do dodawania gazu używa się jedynie kciuka i dźwigni zlokalizowanej pod manetką (jak na zdjęciu obok).

Francuska manetka (czy to wciąż jest manetka?) nazwana została Inoveli FV01 i generalnie bazuje na rozwiązaniu znanym z quadów, jednak jest zdecydowanie bardziej ergonomiczna. Kciuk spoczywa w miejscu idealnie wyprofilowanym do jego kształtu, a sama dźwignia porusza się w płaszczyźnie odpowiadającej anatomii człowieka. To oznacza, że każdy ruch może być precyzyjniej kontrolowany, a im więcej jest gazu, tym dłoń bardziej naturalnie trzyma się manetki. Zresztą sam chwyt również jest wyprofilowany tak, aby sprzyjać ludzkiej dłoni (która teraz już nie rusza się góra-dół). Dodatkowo okolice kciuka i palca wskazującego zapewniają solidne oparcie boczne.

Na tej podstronie producenta znajdziecie ciekawe animacje działania Inoveli oraz porównania do klasycznych rozwiązań.

Wiemy już, że jest wygodnie. Natomiast fakt, że nadgarstek staje się nieruchomy, może mieć kilka dodatkowych zalet – może to poprawić kontrolę nad kierownicą w każdej pozycji i złożeniu, a więc precyzję kierowania motocyklem. Do tego poprawia się kontrola hamulca. W klasycznym rozwiązaniu opanowanie jazdy „na zakładkę” oraz jednoczesnego zamykania gazu w połączeniu z aplikowaniem hebla wcale nie jest takie proste. Inoveli zdaje się zupełnie eliminować ten problem. Gaz i hamulec operowane są niezależnie, a palce na dźwigni hamulca mogą być zawsze w jednakowej pozycji, czyli zawsze w pełnej gotowości.

Jesteśmy również bardzo ciekawi, czy kciuk może być równie precyzyjny w dodawaniu i odejmowaniu gazu, jak nadgarstek? A może nawet bardziej? Jedno jest pewne – FV01 eliminuje niekontrolowane dodawanie gazu na wybojach i w przypadku jazdy offroadowej. Generalnie wydaje nam się, że pomysł Inoveli jest świetny i rzeczywiście może poprawić jakość jazdy. Oglądając zdjęcia i film promocyjny, mamy ogromną ochotę przetestować ten system na własnych motocyklach. Jeżeli nam się uda, dowiecie się o tym pierwsi!

Nie bylibyśmy jednak sobą, gdybyśmy się do czegoś nie przyczepili. Zauważyliśmy małą wadę FV01 – zwróćcie uwagę, że mechanizm dźwigni gazu zabiera całkiem sporo przestrzeni. Obok niego można zamontować uchwyt pompy i dźwigni hamulca, jednak w większości motocykli zabraknie miejsca na zestaw przełączników (rozrusznik i kill switch). W przypadku sprzętów wyczynowych nie jest to problemem, ale w typowych motocyklach cywilnych trzeba będzie jakoś sobie z tym poradzić. Uważnie oglądając film prezentacyjny zauważyliśmy, że ekipa Inoveli w skuterze zamontowała przełączniki bliżej środka kierownicy – jak zaznaczyliśmy na zdjęciu obok. Gorzej, jeżeli w Waszym motocyklu nie ma miejsca na takie rozwiązanie. Jeżeli dobrze zrozumieliśmy producenta, to wyłącznik zapłonu można też zamontować w obudowie prawej manetki Inoveli. A co z przyciskiem rozrusznika? Mimo wszystko, widzimy potencjał!

W zestawie z prawą manetką, Inoveli dorzuca też i lewą, a montaż wydaje się całkiem prosty. W planach jest też system podgrzewania manetek. Wszelkie poradniki, więcej szczegółów i tym podobne znajdziecie na stronie Inoveli. Koszt całego zestawu to 230 Euro, czyli ok. 950 naszych pieniędzy. To całkiem sporo, ale być może warto?

Zaznaczcie w ankiecie Waszą opinię o Inoveli FV01, a w komentarzach czekamy na więcej przemyśleń!

[poll id=”16″]

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły