Fotoradary we Francji sabotowane przez policjantów!
Piotr Jędrzejak
20 listopada 2012

Kilku francuskich policjantów zgłosiło się do największej francuskiej telewizji, a ta zgodziła się wyemitować program, w którym sabotują fotoradary.

Głównym tematem nie byli tak do końca policjanci, a ich praca, która (jak sami uważają) mija się z powołaniem. Policjanci odpowiedzialni za bezpieczeństwo na drodze, zamiast go strzec, mają za zadanie generować maksymalne zyski. Policjanci twierdzą, że dostają odgórne polecenia, aby wystawiać jak najwyższe mandaty. Fotoradary natomiast mają ustawiać nie w miejscach niebezpiecznych, a na drogach w terenie niezabudowanym, gdzie łatwo złapać na przekraczaniu prędkości.

Policjanci czują, że są zmuszani do wykonywania tego typu działań, mają wyznaczone normy, a w przypadku ich niewypełnienia, premia przepada. Dlatego też przed kamerami telewizji grupa policjantów dokonała sabotażu fotoradarów – zakryli je workami na śmieci i zakleili taśmą, tym samym czyniąc je bezużytecznymi dla budżetu policji. Wyczyn jest o tyle śmiały, że w razie identyfikacji, policjanci stracą pracę i grozić im może 5 lat więzienia. Cel jest jednak szczytny – jak sami mówią, chcą naświetlić problem i wywołać społeczną dyskusję.

Liczba śmiertelnych wypadków we Francji spadła w pierwszych dziesięciu miesiącach roku 2012 o 9% w porównaniu z 2011, co sugeruje, że drogi są przecież bezpieczniejsze. Grupa policjantów twierdzi jednak, że te dane nie mają wiele wspólnego z drakońskim egzekwowaniem limitów prędkości tam, gdzie nie jest to istotne. France24 z kolei ujawnia, że francuski budżet zarobił w 2011 roku na fotoradarach aż 700 milionów euro, co jest liczbą dwukrotnie większą, niż w roku 2007.

Jak uważacie, jak wygląda ta sprawa w Polsce?

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły