MotoGP: Potężne zmiany w Ducati stały się faktem!
Mick
20 listopada 2012

Zgodnie z naszymi niedawnymi doniesieniami, na szczycie wyścigowego ramienia Ducati, Ducati Corse, doszło do prawdziwego trzęsienia ziemi. Włoska marka potwierdziła dzisiaj szereg kluczowych zmian personalnych w swoim kierownictwie.

Nowy właściciel Ducati, Audi, od dłuższego czasu nie był zadowolony nie tylko z efektów pracy Ducati Corse i braku wyników w MotoGP, ale także samej metodyki pracy Włochów. Szef Ducati Corse, Filippo Preziosi, odpowiadał nie tylko za projektowanie startującego w MotoGP motocykla, ale także zarządzał całym projektem.

W tym roku miało to szereg negatywnych konsekwencji. Z powodu braku wyników i problemów z motocyklem, Ducati opuścił Valentino Rossi, który podobno nigdy nie dogadywał się dobrze z Preziosim i na każdym kroku nie szczędził zespołowi krytyki.

Latem Ducati kusiło także dwóch Brytyjczyków, Cala Crutchlowa i Scotta Reddinga. Ostatecznie do fabrycznego zespołu, u boku Nicky’ego Haydena, trafił jednak Andrea Dovizioso. Crutchlow i Redding bardzo głośno krytykowali sposób, w jaki zostali potraktowani przez Ducati, zarzucając włoskiej marce gwałtowne zerwanie rozmów i brak jakiekolwiek kontaktu, choć negocjacje w obu przypadkach były w bardzo zaawansowanym stadium (Crutchlow czekał na kontrakt i był gotowy go podpisać, Redding testował nawet Desmosedici na torze Mugello).

Audi nie udało się także skusić Stefana Bradla, któremu proponowano lukratywny kontrakt z Ducati od sezonu 2014. Niemiec wykorzystał ofertę, aby zapewnić sobie nową umowę z Hondą i bezpośrednie wsparcie HRC na lata 2013 i 2014.

Wszystko to, połączone z brakiem wyników na torze i odejściem Valentino Rossiego, sprawiło, że Audi postanowiło znaleźć winnych i wprowadzić duże zmiany. Wygląda na to, że główna wina spadła właśnie na Presioziego.

Włoski inżynier co prawda nie straci pracy; dzisiaj poinformowano, że zmieni się jedynie jego stanowisko. Preziosi nie będzie już jednak odpowiadał z projekty wyścigowe, a przejmie rolę Dyrektora działu R&D (Badań i Rozwoju) całego holdingu Ducati. Z jednej strony można traktować to jako awans, ewentualnie spokojną posadę przy drogowych modelach – na „stare lata”, ale dla kogoś takiego jak Preziosi jest to jednak policzek (tym bardziej, że ma zaledwie 44 lata, a 12 ostatnich przepracował właśnie w Corse).

Nowym Managerem Generalnym Ducati Corse od pierwszego stycznia 2013 będzie natomiast Niemiec, Bernhard Gobmeier, który w latach 2011-2012 szefował projektem BMW World Superbike.

Gobmeier przewrócił projekt WSBK do góry nogami, czego efektem były pierwsze zwycięstwa, a także walka Marco Melandriego o mistrzowski tytuł praktycznie do ostatniego wyścigu roku 2012. 53-letni Niemiec jest jednak nie tylko świetnym managerem, ale także zdolnym inżynierem z blisko 20-letnim doświadczeniem zarówno w wyścigach motocykli, jak i samochodów. Niemiec pracował zarówno w Porsche, jak i BMW, odpowiadając za serię samochodów M, a od czterech lat kierował także inżynierami pracującymi nad podwoziem drogowego motocykla S1000RR. Po tym, jak BMW oficjalnie wycofało się ze startów w World Superbike, Bernhard został „wolnym strzelcem” i trzeba przyznać, że na sezon 2013 trafił w samą dziesiątkę.

Gobmeier ma z pewnością zmienić kierunek rozwoju modelu Desmosedici i patrząc na to, co zrobił z BMW w World Superbike, Audi najwyraźniej nie tylko nie boi się prawdziwej rewolucji, ale wręcz jej oczekuje. Ciekawe, czy nowy szef Corse zdecyduje się na stworzenie nowego silnika i rezygnację z układu V90 – zdaniem wielu zbyt dużego kąta rozwarcia bloków cylindrów dla tak wymagającej serii wyścigowej, jak MotoGP.

To jednak nie koniec zmian. Aby uniknąć takich sytuacji, jak wspomniane już incydenty z Crutchlowem i Reddingiem, Ducati postanowiło zastąpić także Preziosiego na polu managementu. Niemcy najwyraźniej nie ufają wieloletnim managerom Corse, Aleassandro Cicognaniemu i Vitto Guareschiemu, ponieważ do tej roli postanowili zatrudnić kogoś zupełnie innego.

Po kilkuletniej pracy dla organizatorów World Superbike, do Ducati wraca słynny Paolo Ciabatti. Można powiedzieć, że Włoch opuścił tonący okręt, uciekając z przejętej przez Dornę firmy Infront, ale trzeba przyznać, że jest to jak najbardziej słuszna decyzja, zarówno dla niego, jak i Ducati.

Ciabatti obejmie posadę Dyrektora Projektu MotoGP, co będzie dla niego nowym zadaniem. Do tej pory, przez wiele lat kierował dla Ducati projektem World Superbike, ale to za jego rządów włoska marka odnosiła w WSBK największe sukcesy.

Nie da się ukryć, że zmiany w kierownictwie, połączone z dołączeniem do zespołu Andrei Dovizioso, to całkowicie nowe rozdanie kart dla małego, włoskiego producenta. Pytanie, czy jego efekty zobaczymy już w sezonie 2013?

Mick
Redaktor naczelny

Redaktor działu sportowego. Kompendium wiedzy o wyścigach motocyklowych. Nie ma sezonu, nie ma klasy i nie ma zawodników, o których Mick chociażby nie słyszał. Odkryje kulisy zarówno WMMP, jak i zakamarki klasy MotoGP. Masz sprawę ? Skontaktuj się. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły