Fiksacja wzroku, panika i podwójna wizyta na poboczu
Piotr Jędrzejak
26 lipca 2016

Chłopakom nic się nie stał – z tą wiedzą akcja staje się nawet zabawna!

Chłopcy na dwóch Yamahach WR125 śmigają po górskich drogach. Mają modne cichy, rękawice w czaszki, naklejki „sponsorów”, wystawiają nogi w stylu supermoto i generalnie wyglądają, jakby dobrze się bawili. Niestety w tym wszystkim zabrakło trochę opanowania i umiejętności.

Pierwszy z dwóch chłopaków spanikował, skupił się na tym zboczu na zewnętrznej zakrętu i dokładnie tam pojechał. Drugi kolega zrobił dokładnie to samo, przyznaje, że spanikował, zamroziło go i pojechał prosto. Chłopakom nic się nie stał – z tą wiedzą akcja staje się nawet zabawna!

Okej, przyznajemy, łatwo się śmiać z takich rzeczy. Ale bardzo cieszymy się, że obaj wyszli z tego cało – w końcu nie lepszego sposobu na naukę, niż przewrócić się i wyciągnąć z tego wnioski.

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły