Czarny lód: motocyklisto, strzeż się!
Piotr Jędrzejak
9 grudnia 2013

Gołoledź, osad atmosferyczny, czarny lód. Jak by go nie nazwać, jest jednym z potężniejszych wrogów kierowców, a szczególnie motocyklistów!

Czarny lód ma dwie najważniejsze cechy: ciężko go zauważyć i jest diabelnie śliski. To oznacza, że zazwyczaj atakuje z ukrycia. Jeżeli jesteś motocyklistą, któremu niskie temperatury nie są straszne, gołoledź jest jedną z przeszkód, na którą musisz zwracać szczególną uwagę. W przeciwnym wypadku, można skończyć dokładnie tak, jak kierowca poniższej Hondy CBF 125. Chłopak dojeżdżał do skrzyżowania, gdy nagle i niespodziewanie przednie koło odjechało tylko w sobie znaną stronę. Na szczęście jedyne straty to trochę podniszczone ego. Zwróćcie też uwagę, jak pomocni są ludzie dookoła.

http://youtu.be/zZH4YAWqYMg

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły