Codzienny wyścig na ulicach Malezji – dobry start to podstawa!
Piotr Jędrzejak
20 listopada 2013

Zielone (albo i nie) i ogieeeń!

Na ulicach Kuala Lumpur, dobry start spod świateł to jedyny sposób na zapewnienie sobie szans na przetrwanie. Gdy w Polsce zobaczymy na jednym skrzyżowaniu aż kilka jednośladów, serce rośnie! A w Malezji „kilka” to przede wszystkim ulga. Tam normą jest -naście albo -dziesiąt skuterów i innego rodzaju niedużych motocykli. Przy takim zatłoczeniu zwykły przejazd do pracy staje się wyzwaniem, a wyrażenie „miejska dżungla” nabiera zupełnie nowego znaczenia.

Zobaczcie video. Start spod świateł to walka na łokcie, a do tego brzmi jak start Moto3.

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły