Bosch zapowiada rewolucyjne wtryskiwacze i ECU łączący się ze smartfonem!
Piotr Jędrzejak
16 października 2014

Wszelkie statystyki podróży, a nawet podstawowa telemetria motocykla z poziomu smartfona? A może zdalne zablokowanie ECU w przypadku kradzieży motocykla? Nam się to podoba!

Na pewno wiecie, że niemicka firma Bosch nie jest debiutantem na rynku motocyklowym. To oni odpowiedzialni są za sporą część znanej dziś elektroniki, stworzyli genialny układ ABS obecny aktualnie we wszystkich topowych motocyklach, a jednym z ich najnowszych i najciekawszych wynalazków jest system Motorcycle Stability Control (MSC) zapobiegający lowside’om przy hamowaniu w zakrętach. Teraz Bosch chwali się nowymi, zaprojektowanymi specjalnie dla motocykli wtryskiwaczami oraz ECU. Aby nie było wątpliwości, zerknijcie do Wikipedii czym jest ECU. Skoro wiecie już, że to w zasadzie mózg motocykla, słuchajcie, co wymyślił Bosch.

Zaprezentowany został nowy ECU razem z wtryskiwaczami. Bosch wyliczył, że w 2011 roku globalnie wyprodukowanych zostało 90 milionów motocykli, a w roku 2020 ta liczba sięgnie poziomu 150 milionów. Ogromną częścią tej produkcji są małe motocykle przeznaczone na rynek azjatycki – tanie, ale za to obsługiwane są gaźnikiem. To podnosi zużycie paliwa (które n.p. w Indiach nie jest tanie) oraz emisję spalin. Bosch postarał się o skonstruowanie taniego zestawu ECU + wtryskiwacze, który nie podniesie cen jednośladów, a pozwoli globalnie zredukować liczbę motocykli z gaźnikami. Ich finalny koszt zakupu dla producentów ma być niższy niż 20 euro.

Nowy i stary ECU Boscha (fot – moto.it)

Skupmy się jednak na zaletach nowego ECU. Co przede wszystkim rzuca się w oczy, to jego mały rozmiar i niska masa. Poprzedni ECU bazowały na konstrukcji samochodowej, a nowy został zaprojektowany specjalnie dla jednośladów. Jego obudowa teraz wykonana jest z tworzyw sztucznych, zamiast z metalu, dzięki czemu będzie bardziej odporny na wilgoć oraz wibracje (szczególnie w małych motocyklach i na kiepskiej jakości drogach). Zaletą tego ECU jest również uniwersalność – po odpowiednim skalibrowaniu może pracować zarówno w tanich motocyklach klasy 100 ccm, jak również we flagowych sprzętach sportowych lub turystycznych (np 1199 Panigale lub KTM 1290 Super Adventure) naszpikowanych elektroniką. Można go zintegrować z innymi systemami, jak oczywiście ride-by-wire i ABS, czy wspomniany wcześniej MSC. Bosch pomyślał też o tym, aby ECU i wtryskiwacze można było skonfigurować do pracy na różnych paliwach, n.p. na etanolu lub benzynie, dając właścicielowi możliwość wyboru tańszej opcji.

A teraz coś, co pewnie spodoba się Wam najbardziej. Nowy ECU posiadał będzie Bluetooth. Po połączeniu się ze smartfonem, będziemy mieli możliwość monitorowania na żywo, odczytywania historycznych, czy zapisywania wszelkich aktualnych danych, zaczynając od przejechanego dystansu, przez średnie spalanie, a na prędkości czy kącie pochylenia motocykla kończąc. Jest też jeszcze jedna, wypasiona zaleta – dzięki połączeniu ze smartfonem, w przypadku kradzieży motocykla, ECU będzie można zdalnie zablokować!

Jak powiedział Hauke Roesch z Boscha: „Nowy ECU od Boscha wnosi cyfrową inteligencję do rzeczywistości jednośladów.”

Bosch jest aktualnie w trakcie rozmów z producentami motocykli i twierdzi, że nowy system ma pojawić się w produkcji przed końcem 2015 roku. A my już nie możemy doczekać się grzebania w statystykach podróży czy w podstawowej telemetrii z poziomu smartfona! Chyba ta cała elektronika w motocyklach nie jest taka zła… Jak uważacie?

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły