Akcja przywoławcza R1200RT: BMW skupuje motocykle lub oferuje zastępcze
Piotr Jędrzejak
24 czerwca 2014

Klienci BMW z USA mogą otrzymać rekompensatę lub motocykl zastępczy na czas naprawy lub odsprzedać swojego R1200RT po cenie zakupu. Jesteśmy pod wrażeniem!

Dwa tygodnie temu informowaliśmy Was o akcji przywoławczej BMW R1200RT z 2014 roku. Akcja jak każda inna, z tą różnicą, że tym razem amerykański oddział BMW poinformował swoich klientów, aby do czasu diagnozy nie jeździli swoimi motocyklami. Brzmi poważnie, prawda?

Na całym świecie akcją objętych zostało ponad 8000 motocykli, a w Polsce 52 sztuki. Po wstępnej weryfikacji ich liczbę w Polsce udało się ograniczyć do 26 sztuk. Awarii ulec może zawieszenie motocykla, ale tylko w wersji z ESA (z elektroniczną regulacją). Jak potwierdza polski oddział BMW Motorrad, tłok amortyzatora tylnego może się zatrzeć.

Według plotek ze Stanów, tamtejszy oddział BMW Motorrad USA stara się wynagrodzić swoim klientom tę awarię – szczególnie, że części zamienne mają zostać dostarczone dopiero w okolicy sierpnia i września. Dlatego też amerykańscy właściciele zainfekowanych R1200RT mają trzy opcje do wyboru:
– poczekać na naprawę i w ramach rekompensaty otrzymać 2500 $,
– poczekać na naprawę, w tym czasie jeździć zastępczym motocyklem BMW i w otrzymać 1000 $ na akcesoria/ciuchy BMW,
– odsprzedać swój motocykl do BMW po oryginalnej cenie zakupu i otrzymać 1000 $ na nowe BMW.

„Polscy dealerzy BMW Motorrad są w kontakcie ze wszystkim klientami, którzy mając kilka podobnych opcji do wyboru, najczęściej wybrali motocykl zastępczy” – taką informację usłyszeliśmy od przedstawiciela BMW. Dowiedzieliśmy się też, że możliwość wystąpienia wspomnianej awarii „z technicznego punktu widzenia jest niewielka” i do tej pory jeszcze nie została odnotowana.

My to rozumiemy tak, że jeżeli tylny amortyzator rzeczywiście miałby awarię w trakcie jazdy, motocyklista mógłby być w niezłych tarapatach. A co za tym idzie, BMW byłoby w jeszcze gorszej sytuacji. W końcu poważna prośba, aby nie jeździć swoimi nowymi motocyklami nie mogła być wydana z błahego powodu… Czas pokaże jak ta sytuacja wpłynie na opinię o bawarskich motocyklach, ale jedno trzeba przyznać – panowie w BMW nie olali problemu, stawili mu czoło, a o swoich klientów zadbali perfekcyjnie. Gratulujemy!

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły