Polskie zespoły pokazały się z bardzo dobrej strony podczas dramatycznego wyścigu ośmiogodzinnego mistrzostw świata FIM EWC na niemieckim torze Oschersleben. Szóstym miejscem w generalce i podium w Pucharze Superstock zaimponowała ekipa Wójcik Racing Team #777.

To był prawdziwy thriller. Po niemal pewne zwycięstwo jechali triumfatorzy poprzedniej rundy na Słowacji, austriacka ekipa YART. Niestety, niemal dokładnie tak jak rok temu Marvin Fritz musiał zatrzymać się z powodu awarii. Tym razem posłuszeństwa odmówił silnik, a na rozlanym oleju upadł jadący na drugiej pozycji Yonny Hernandez na Hondzie numerem 111. Tym sposobem zwycięstwo, tak jak przed dwunastoma miesiącami, zgarnęli obrońcy tytułu, FCC TSR Honda France.

Polskich kibiców bardziej interesowały jednak poczynania naszych zespołów. Wójcik Racing Team #77 w składzie Gino Rea i Christopher Bergman jeszcze przed wyścigiem zapowiadał walkę o podium i trzeba przyznać, że ekipa Grzegorza Wójcika miała na nie dziś bardzo duże szanse. R1 z numerem 77 jechała na piątym miejscu i awansowałaby  na pudło gdyby nie wywrotka, którą Rea zaliczył w drugiej połowie wyścigu. Zespół co prawda szybko wrócił do walki, ale finiszował na 22. pozycji. Stołeczna ekipa pokazała jednak, że mimo wciąż niewielkiego doświadczenia w FIM EWC jest w stanie walczyć z fabrycznymi teamami o czołowe pozycje.

Pecha uniknęła za to druga ekipa WRT, stockowy team #777, w którym do młodego Kamila Krzemienia i Austriaka Philippa Steinmayra dołączył w ten weekend Marek Szkopek. Efekt? Szóste miejsce na mecie w generalce i drugie w klasie Superstock.

Punkty wywalczył w Niemczech także zespół LRP Poland, w którym w ostatniej chwili niedysponowanego Arnauda Friedricha zastąpił debiutant, 26-letni Bartłomiej Morański. Ekipa Bartłomieja Lewandowskiego na Oschersleben zajęła 14. miejsce w generalce i siódme w klasie Formula EWC. Po 16. pozycji w ostatnim wyścigu na Słowacji to jej najlepszy wynik w FIM EWC w tym roku.

Kolejna runda FIM EWC, ostatnia w sezonie 2018-2019, odbędzie się pod koniec lipca na japońskim torze Suzuka, gdzie rozstrzygnie się walka o tytuł. Na czele tabeli tylko pięć punktów dzieli drugą dzisiaj ekipę SRC Kawasaki i 15-krotnych mistrzów, SERT. W Japonii ponownie zobaczymy także motocykl Wójcik Racing Team #77.