„Olewam Hells Angels”

Znacie międzynarodowy gang Hells Angels? Funkcjonują już od długich lat, a rozsławili się z wielu różnych powodów, natomiast ostatnio było o nich głośno z tytułu strzelanin w Australii – nad Sydney wisiało nawet widmo prawdziwej wojny pomiędzy gangami. W północnych Niemczech z kolei mieszka facet, Michael Kolz, który nie dość, że Angelsów nienawidzi, to jeszcze się ich nie boi.

Na swoim domu i przed bramą wywiesił znaki, które można przetłumaczyć: „zabronić Hells Angelsów teraz” oraz „olewam Hells Angels”. Na usta nasuwają się dwa pytania. Co go skłoniło do takiej nienawiści? Mimo, że wielu Angelsów to zwykli ludzie, kiedy w końcu znajdzie się taki, który zareaguje znacznie bardziej agresywnie?