W noc poprzedzającą ósmą edycję wrocławskich targów Motocyklowych na stolicę Dolnego Śląska spadło kilkanaście centymetrów śniegu…

Mimo bożonarodzeniowej aury, w miniony weekend w zabytkowej Hali Stulecia atmosfera była gorąca. Swą ofertę zaprezentowało ponad stu wystawców – dealerów mniejszych i większych marek, producentów i sprzedawców odzieży fabrycznej i indywidualnej, twórców customów, szkół nauki i techniki jazdy, organizatorów szkoleń i wycieczek. Jak zawsze dużo było różnych fajnych gadżetów, jak meble i sprzęty domowe z części motocyklowych, pełna czaszek i zębatek galanteria i biżuteria, łobuzerskie koszulki ręcznie malowane i inne cieszące oko duperele.

Można było jak zawsze zobaczyć „tematy pokrewne” – np. upaprane do niemożliwości auta offroadowe i wypucowane również do niemożliwości, fantastycznie odnowione klasyki na dwóch i czterech kołach. Policja i ratownicy Motopomocni namawiali do bezpiecznej jazdy, a ekipy sportowe wręcz odwrotnie.

Na scenie można było zobaczyć pokazy mody, zawodników i podróżników, którzy pokazywali slajdy ze swoich wypraw. Słynna „Kobieta na Motocyklu” Ania Jackowska wspaniale pełniła rolę gospodarza sceny. Jak zawsze na wrocławskich targach panowała fantastyczna atmosfera dzielenia się pasją i spotkania ludzi których łączy ta sama miłość – miłość do motocykli.