Czy to możliwe, żeby uczyć się jeździć na motocyklu po alkoholu?

Skoro wszystkie media (i nie tylko te plotkarskie) o tym trąbią, to postanowiliśmy, że czytelnicy MotoRmanii też powinni poznać plotkę z polskiego podwórka. Niedługo na naszych drogach spotkanie nową motocyklistę, piosenkarkę Dodę. Pewnie nie byłoby o czym mówić, bo nie chcemy zajmować się plotkami, gdyby nie jeden, mały, ale okrutnie oburzający szczegół.

Wygląda na to, że aby dodać sobie odwagi, Doda uczy się jeździć po alkoholu!

Jak celebrytka powiedziała dla „Wprost”:

Doda: (…) Człowiek napruty jest bardziej elastyczny. Zaczynam jeździć motorem, to wiem. Spadłam z niego na starcie i tylko mały siniaczek.
Wprost: Jechała pani napruta?
Doda: Mnie wystarcza pół lampki wina. Jestem ekonomiczna.

Są dwa wyjścia. Albo Doda robi wokół siebie szum, albo jest na tyle (bardzo delikatnie mówiąc) nierozsądna, że naprawdę stara się uczyć jeździć pod wpływem alkoholu. Jak myślicie, o co w tym wszystkim chodzi?