Dwóch motocyklistów ginie na track day’u! Czy tragedii można było uniknąć?
MotoRmania
12 lipca 2021

Nie. Statystyka mówi, że tego nie dało się uniknąć… Z drugiej strony, my, jako uczestnicy zawsze możemy zrobić więcej dla swojego bezpieczeństwa. 

Ale po kolei. Dwa dni temu, na torze w czeskim Moście, podczas track dayu organizowanego przez bardzo popularną wśród polskich riderów firmę CR Moto, doszło do wyjątkowo tragicznego zdarzenia. Podczas amatorskiego wyścigu wydarzyła się kolizja i zginęło dwóch motocyklistów. Składając najszczersze kondolencje rodzinom chcieliśmy również załączyć wyrazy ogromnego współczucia organizatorom – firmie CR Moto. Nie znamy ich, nie byliśmy nigdy na ich evencie, ale z przekazów innych uczestników wiemy, że są dobrym i cenowo bardzo atrakcyjnym partnerem polskich motocyklistów.  To co się wydarzyło to koszmar, który wisi nad głową każdego organizatora treningów motocyklowych. Jeżeli robisz to cyklicznie, z dużą częstotliwością to pytanie nie brzmi „czy to się wydarzy” tylko „kiedy”.  Dziesiątki osób jeżdżących z ogromnymi prędkościami, często pod wpływem dużych emocji, będzie generować setki błędów. Rezultatem tych błędów często są przewrotki. W zasadzie każda przewrotka niesie ze sobą ryzyko, że ktoś na Ciebie niechcący najedzie. I wtedy już bardzo łatwo o prawdziwą tragedię. 

To jest sport, który wybieramy, a takim organizatorom jak CR Moto, Motorraid, Speed Day i wielu innym jesteśmy winni szacunek za to, że zamieniają to ryzyko zmierzenia się z ogromną tragedią w swoją codzienność. Biorą to na klatę, i uwierzcie mi, że nie dla pieniędzy. Za każdą z tych firm stoi pasja, zamieniona w aktywność zawodową tylko po to, aby móc jeździć. 

Wracając do pytania „czy tej tragedii można było uniknąć”, chciałem tylko napisać, że zdecydowana większość naszych wypadków na torze jest wynikiem naszego błędu.  W Moto Angeles trenujemy z Wami 5 dni w tygodniu. Bardzo często widzę zachowania nieodpowiedzialne. Czasem w emocjach zapominamy, że to tylko trening, że nie musimy wejść komuś pod łokieć tak, aby doszło do kolizji. Nawet jeżeli bierzemy udział w amatorskim wyścigu, to powinniśmy pamiętać, że to tylko zabawa, i że nadmierne ryzyko, czy nieuzasadniona zaciętość jest niepotrzebnym, niebezpiecznym elementem. To jest tak, że czasem wydaje nam się, iż jesteśmy nieśmiertelni. Podczas jazdy na torze zawsze podejmujemy określone ryzyko, ale pamiętajcie, aby było ono dobrze skalkulowane.

To Wy jesteście w dużej mierze odpowiedzialni za bezpieczeństwo swoje i innych. Niech to tragiczne wydarzenie nas zmobilizuje do zwiększenia ostrożności. Wtedy do takich tragedii będzie po prostu mniej. 

MotoRmania
Redaktor naczelny

to lifestylowy magazyn o tematyce motocyklowej. Ekskluzywność tego tytułu podkreśla nie tylko doskonałej jakości papier, ale przede wszystkim wyjątkowe materiały. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły