480KM @11000 obr./min. – taki jest 3-litrowy Eisenberg V8. Możesz go mieć.
MotoRmania
11 grudnia 2019

 

Zef Eisenberg pracuje nad ekstremalnymi silnikami od 1990 roku – aktualnie oferuje motocykl, którego sercem są dwa połączone silniki Hayabusy!

Eisenberg ma swoją siedzibę w UK i właśnie zaoferował klientom coś absolutnie szalonego. Jeśli kiedykolwiek widziałeś motocykl napędzany silnikiem V8, prawdopodobnie będziesz zaskoczony jak kompaktowo i „normalnie” wygląda maszyna Eisenberga. W porównaniu do maszyn takich jak amerykańskie maszyny Boss Hoss napędzane V8 „to” jest całkiem zgrabne.

Jednym z kluczowych elementów maszyny jest silnik, oparty na dwóch blokach Suzuki Hayabusy połączonych z płaską korbą-  co daje potencjał 480 KM  (bliżej 500, jeśli maszyna jest zalana wysokooktanowym paliwem!).

Na swojej stronie internetowej Zef opowiada o tym, dlaczego postanowił stworzyć swój silnik zamiast wykorzystać istniejące V8 pochodzącego z samochodu:

„Samochodowe V8 są  znacznie cięższe i nieporęczne z uwagi na ciężki wałek wyważający. Prawdziwie lekkie, rasowe V8 mają na ogół płaski wał korbowy, który zapewnia idealnie równomierne impulsy wydechowe – jak Ferrari V8. Flatplane V8 może wkręcać się na obroty znacznie wyżej i łatwiej (często dwa razy więcej niż typowy,  Chevy V8), co oznacza więcej HP przy mniejszej pojemności. Flatplane V8 to bardziej swobodny silnik, który jest lżejszy, mniejszy i lepiej wyważony. ”

Jak można się spodziewać po maszynie o potencjalnej prędkości maksymalnej 225 mil / h, (ponad 360km/h) Eisenberg V8 ma musi mieć bardzo solidne podwozie i mocne hamulce. Niestety cena nie jest podana – dowiesz się jeżeli złożysz zapytanie.

Jeśli chcesz uzyskać więcej informacji na temat Eisenberga V8 – lub złożyć zamówienie – wejdź na: eisenbergracing.com

 

 

 

MotoRmania
Redaktor naczelny

to lifestylowy magazyn o tematyce motocyklowej. Ekskluzywność tego tytułu podkreśla nie tylko doskonałej jakości papier, ale przede wszystkim wyjątkowe materiały. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły