MotoRmania testuje blokady Kovix: video-recenzja!
Piotr Jędrzejak
8 kwietnia 2016

Sprawdzamy, jak działają dwie blokady z alarmem (za 280 i 180 zł) oraz U-Lock za 200 zł. Przy okazji to chyba nasza pierwsza video-recenzja…

Jak na pewno wiecie, w MotoRmanii testujemy różne sprzęty – od małych skuterów, przez uniwersalne turystyki, a na superbikach kończąc. Testujemy dla Was też odzież, czy kaski, a teraz importer Moretti Parts przysłał nam do testów cały karton blokad na tarcze marki Kovix. Jest to firma z Hong Kongu, jednak jej produkty popularne są globalnie. Organizując małe, internetowe śledztwo, wcale nietrudno zauważyć, że blokady Kovix mają wiele wspólnego z marką posiadającą znacznie szerszą renomę, Xena. Jedną z bardziej znaczących różnic jest oczywiście niższa cena. Jeżeli można więc dostać bardzo podobny produkt, a jednak zapłacić za niego mniej, to my jesteśmy na tak.

W ofercie Kovixa jest całkiem sporo modeli, łącznie z łańcuchem, a my wzięliśmy pod lupę trzy blokady. Obejrzyjcie naszą video-recenzję. Stali MotoRmaniacy pewnie wiedzą, że nie zwykliśmy robić tego typu przedsięwzięć, dlatego wybaczcie nam niedoskonałości tego filmu. Ale czekamy na konstruktywną krytykę! No i oczywiście sprawdźcie, co oferuje Kovix:

Według nas blokady Kovix charakteryzują się świetną jakością za całkiem rozsądną cenę. Cechy kluczowe zaprezentowanych blokad:

KOVIX KNL14 (280 zł):
– posiada alarm 120 dB, który uzbraja się automatycznie dzięki magnetycznemu czujnikowi
– ładowanie przez USB, nie trzeba wymieniać baterii
– konstrukcja wodoodporna
– bolec o średnicy 14mm (!) z dodatkową blokadą

KOVIX KD6 (179,90 zł)
– kolory fluo
– alarm 120 dB (z fukcją wyłączenia alarmu)
– konstrukcja wodoodporna
– łatwe uzbrajanie
– bolec o średnicy 6mm

KOVIX U-Lock  (199,99 zł)
– alarm 120 dB
– pałąk o średnicy 14 mm
– gumowa powłoka chroniąca przed zarysowaniami

Skoro często o niego pytacie, musimy też wspomnieć o sprzęcie, którym nagrywamy. Użyliśmy dwóch GoPro Hero 4 Silver. Kamera zamontowana na klacie ma na sobie dedykowaną gąbkę Windslayer, która jak się okazało, idealnie zredukowała szum wiatru. Kamera na kiju zamontowana jest na stabilizatorze „Feiyu Tech WG Wearable Gimbal” i przyznajemy, że ten wynalazek robi świetną robotę – zresztą sami to widzicie. Tajniki dotyczące całego sprzętu znajdziecie na facebooku importera, Freeway OMT.

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły