Dlaczego plastikowa osłona na wydech w enduraku to nie do końca dobry pomysł?
Piotr Jędrzejak
23 maja 2018

W przeciwieństwie do metalowych osłon, plastik ma raczej niższą wytrzymałość. Ale może się też stopić. Lub zacząć się palić…

Silniki dwusuwowe mają swoje wady i zalety. Powodem, dla których są tak bardzo lubiane w offroadzie, jest stosunkowo wysoka prostota konstrukcji, szybka reakcja na gaz oraz spora moc z małej pojemności. Jedną z cech dwutaktów jest charakterystyczna „gruszka” w układzie wydechowym. Konstrukcja silnika dwusuwowego wymaga odpowiedniego okiełznania podciśnień, stąd wymagany jest wydech z rezonansową komorą rozprężną. Komora musi mieć odpowiedni kształt, a w innym przypadku nie będzie działała odpowiednio. Dlatego w enduro stosuje się osłony na wydech – aby ten wytrzymał dłużej, a życie w ciągłym ataku korzeni, kamieni i innych przeszkód nie jest łatwe.

Rozpisaliśmy się na temat wydechu w dwusuwie, a sprawa sprowadza się do jednego. Osłona powinna zapewnić mniej problemów, a nie więcej. Dlatego osłona powinna być wytrzymała. A czy osłona może być plastikowa? No cóż, nie do końca… Zresztą zobaczcie sami dlaczego nie:

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły