Honda grozi wycofaniem się z MotoGP, Lorenzo i Marquez trafiają pod nóż, Scott Redding specjalnie dla MotoRmanii, jedyna kobieta w stawce zostaje w Moto3, a organizatorzy wprowadzają kolejne zmiany przepisów. O tym i nie tylko przeczytacie w czwartej odsłonie Zimy w Wyścigach.

Honda wycofa się z MotoGP?

Wyścigowy szef Hondy, Shuhei Nakamoto, zagroził niedawno w wywiadzie dla włoskiego dziennika La Gazzetta dello Sport, że jeśli w sezonie 2017 organizatorzy MotoGP faktycznie wprowadzą jednakowe oprogramowanie elektroniki dla wszystkich motocykli, japońska marka „na 99 procent” wycofa się z królewskiej klasy. Zdaniem Nakamoto, Honda ściga się w MotoGP, ponieważ może tutaj testować swoje najnowsze rozwiązania technologiczne, przede wszystkim związanie z elektroniką.

Już w 2014 roku sporo się jednak zmieni. Wszyscy zawodnicy będą musieli korzystać z jednakowego ECU, przygotowanego przez włoską firmę Magneti Marelli. Zespoły fabryczne nadal będą mogły pisać własne oprogramowanie elektroniki, ale „za karę” będą musiały korzystać z mniejszej ilości paliwa: 20 zamiast 24 litrów. Taki kompromis jest efektem długich negocjacji Hondy i organizatorów MotoGP, którzy jednak w 2017 roku chcą jeszcze bardziej ograniczyć koszty i wprowadzić jednolity dla wszystkich software. Póki co Honda jak zwykle gra twardo; ciekawe co z tego wyniknie.

Stoner nadal kierowcą testowym

W międzyczasie okazało się także, że dwukrotny mistrz świata MotoGP, Casey Stoner – który zakończył swoją wyścigową karierę rok temu – nadal pozostanie kierowcą testowym HRC i w sezonie 2014 będzie „objeżdżał” modele RC213V i RCV1000R. Australijczyk nie planuje jednak powrotu do ścigania… niestety.

Ambitny Scott Redding

Póki co jednego z produkcyjnych modeli Hondy RCV1000R dosiądzie m.in. Scott Redding, który w wywiadzie specjalnie dla MotoRmanii opowiedział nam w tym tygodniu o swoich celach. „Chcę być najszybszym kierowcą na motocyklu produkcyjnym” – powiedział brytyjski debiutant, co może zwiastować ciekawą walkę z byłym mistrzem świata, Nickym Haydenem, który także wystartuje w przyszłym roku na RCV1000R. A co Scott sądzi o możliwej walce ze swoim rodakiem, Calem Crutchlowem na Ducati? „Jeśli mam być szczery, nie obchodzi mnie to…” – powiedział enigmatycznie. Całą rozmowę już wkrótce znajdziecie w „drukowanej” MotoRmanii.

Lorenzo i Marquez pod nożem

Po swoich widowiskowych wywrotkach w Assen i na Sachsenringu, Jorge Lorenzo nosił pod skórą nieco metalu i tytanu. W tym tygodniu, w Barcelonie, 11 śrubek i tytanową płytkę podtrzymujące lewy obojczyk zostały usunięte. 26-latkowi zoperowano także prawy nadgarstek, kontuzjowany jeszcze w 2010 roku. Przed wznowieniem treningów dwukrotny mistrz świata udał się na krótki odpoczynek do Meksyku.

Problemy z prawym barkiem od kilku miesięcy miał z kolei Alex Marquez, młodszy brat tegorocznego mistrza świata królewskiej klasy. Zawodnik Moto3 przeszedł już jednak operację i za trzy tygodnie będzie mógł wznowić treningi. Szybką operację przeszedł także w tym tygodniu ubiegłoroczny mistrz Moto3, Niemiec Sandro Cortese.

Punkty karne nie na sezon, a na rok

Organizatorzy MŚ wprowadzili w tym tygodniu drobne zmiany w przepisach. Nowością na sezon 2013 były punkty karne, które zawodnicy otrzymywali za różne wybryki, jak zajeżdżanie drogi szybszym rywalom podczas dublowania, czy nawet rękoczyny (np. Andrea Dovizioso w Assen kopnął Hectora Barberę za zajechanie mu drogi, a punkty karne otrzymali obaj, dwukrotnie punkty otrzymywał też Marc Marquez; najpierw za niezastosowanie się do żółtej flagi na Silverstone, a następnie za owiany złą sławą „incydent” z Aragonii).

10 punktów karnych oznacza wykluczenie z kolejnego wyścigu, ale po sezonie 2013 wszystkie punkty zostały zawodnikom „wymazane”. Od teraz to się zmieni. Punkty karne nie będą bowiem ważne do końca sezonu, a przez rok od momentu ich otrzymania. Naszym zdaniem to jak najbardziej słuszna decyzja.

Organizatorzy skrócili także czas na składanie protestów: z 60 do 30 minut po publikacji wyników wyścigu.

Inną zmianą jest kolejne przerwanie wznowionego wyścigu. Do tej pory nie było to precyzyjnie regulowane przez przepisy. Od sezonu 2014, jeśli wznowiony wyścig zostanie ponownie przerwany, zawodników czeka kolejny restart; maksymalnie dwa dla klas Moto2 i Moto3. W przypadku MotoGP restartów może być więcej, w zależności od decyzji Dyrekcji Wyścigu. Szczegóły zostaną jednak jeszcze doprecyzowane przed Grand Prix Kataru.

Taniej w Moto3, ale dopiero w 2015

Organizatorzy postanowili także ograniczyć koszty startów w najmniejsze klasie Moto3. Cena motocykla bez silnika nie może przekraczać 85 tysięcy Euro, zaś silnika ze skrzynią biegów maksymalnie 75 tysięcy Euro, co daje 160 tysięcy Euro za kompletną maszynę.

Aby uniknąć sytuacji, jaką mieliśmy w tym roku – Honda z premedytacją czekała aż upłynie termin na zamawianie przez zespoły motocykli KTM i Mahindra, zanim potwierdziła stworzenie nowej maszyny – organizatorzy ustalili deadline; wszystkie zespoły muszą potwierdzić z jakich motocykli będą korzystać do końca września poprzedzającego sezonu.

Jedyna kobieta zostaje w stawce

Ana Carrasco była w sezonie 2013 jedyną zawodniczką w stawce motocyklowych mistrzostw świata Grand Prix. 16-latka z powodzeniem rywalizowała w kategorii Moto3, dwukrotnie zdobywając punkty i kończąc ostatni wyścig w Walencji na imponującym, ósmym miejscu.

Niestety, ani zainteresowanie mediów, ani wyniki na torze nie wystarczyły, aby Carrasco mogła kontynuować swoje starty w mistrzowskim zespole Calvo, dla którego w tym roku ścigała się u boku ostatecznego mistrza świata, Mavericka Vinalesa. Ekipa kierowana przez Pablo Nieto ściągnęła w swoje szeregi Isaaca Vinalesa; kuzyna Mavericka oraz Czecha Jakuba Kornfeila.

Nieto, były zawodnik i syn 13-krotnego mistrza świata, Angela Nieto, robił jednak co mógł, aby pomóc Carrasco pozostać w MŚ i w tym tygodniu wszystko wreszcie stało się jasne. Ana praktycznie zamieni się miejscami z Kornfeilem, który do Calvo przeszedł z holenderskiego zespołu RW Racing.

Dzień później swój skład potwierdziła włoska ekipa Fausto Gresiniego, w której w Moto3 zobaczymy Niccolo Antonelliego oraz debiutującego w MŚ Eneę Bastianiniego, 15-latka, który wygrał w tym sezonie dwa wyścigi towarzyszącemu MŚ pucharu Red Bull Rookies Cup.

Wszystko to sprawia, że w stawce Moto3 pozostało już tylko jedno wolne miejsce; właśnie u boku Carrasco w zespole RW, dla którego w tym roku ścigał się Holender o polskich korzeniach, Jasper Iwema. Czy 24-latek ma szansę na przedłużenie umowy? Piszemy o tym TUTAJ.

Althea znów z Ducati w WSBK

Włoski zespół Althea, dla którego sukcesy odnosił jeszcze do niedawna Carlos Checa, ma za sobą nieco trudny sezon współpracy z Aprilią. W przyszłym roku ekipa ponownie wystawi Ducati, ale w specyfikacji EVO. Takiej maszyny dosiądzie w jej barwach włoski zawodnik Niccolo Canepa.

Rossi szaleje na swoim torze

Ostatnio pisaliśmy o wyścigu długodystansowym, jaki na swoim ranczu zorganizował w grudniu Valentino Rossi. W sieci pojawiła się już pierwsza części filmu ze zmagań EnduRanch. Oto ona: